Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Tortowisko ... zakończenie.

Cztery ostatnie torty z dotychczas przedstawionych, chociaż nie są Wam wszystkie chronologicznie ustawione.
 Ten był jeszcze jedną próbą, raczej udaną.




Ten był "zmyłką", ale przyjętą z  radością ...

...ale ten kompletnym zaskoczeniem....


... i ręce z tego powodu trzęsły się Jubilatce.



   Ten, mimo napisu, był ostatnim jaki mogłem dla Najstarszej z Trzech Córek zrobić.

 Rok później już nie mogłem  ...  tylko zostało foto z rok wcześniejszego Jubileuszu ...
















piątek, 11 stycznia 2013

Tortowisko ...(cd 3)

 Nie zawsze wszystko wychodzi, zdarzają się mi niezbyt udane wyczyny ( wg mojej samooceny), chociaż rodzina twierdzi(ła) coś innego. No cóż, nie sprzeczałem się, ale w skrytości ducha nie byłem (i nie jestem!) zadowolony. Niżej moje niezbyt udane  "próby dekoracyjne". Robię to by wykazać, że nie zawsze wszystko udaje się nam, mimo najszczerszych chęci, mimo „wprawnej reki”.
  Właśnie te wpadki (to do szybko zniechęcających się , typu : „...ja nie potrafię, … ja nie umiem...”, „...ja wiem że nie dam rady ...” etc. etc.), pokazuję że nie wolno zniechęcać się przy nieudanych zabawach w cukiernika, czy kucharza, a właśnie próbować, próbować … próbować.
  Jeśli po dziesiątej próbie nie wyjdzie nic z tego to ... jeszcze jest kolejna, jedenasta … dwu ... ...
Zresztą musisz dążyć nie tyle do doskonałości(głupota i pojęcie względne), ale do osiągania zamierzonego celu, chociażby w 3/4.
  Ocenę (ostateczną) tych dwóch kolejnych moich "wyczynów", pozostawiam Tobie.
 Róże to ryż gotowany zmiksowany z cukrem i barwnikami: sok z buraków, szafran, czekolada, liście to czekolada rozpuszczona i nałożona pędzelkiem na liście naturalne i zdjęta po wystudzeniu, "rób obfitości" to również masa z ryżu z odrobiną kakao, + rodzynki i wycięte kółeczka z moreli suszonej("po kąpieli"), po lewej również kawałki moreli suszonej po kąpieli w C2H5OH.  Łodygi to skórka kandyzowana z pomarańczy.

 Miały być gerbery, ale dałem za duże stężenie galaretki i nie dały się wykroić płatki wg życzenia "wykonawcy"

wtorek, 8 stycznia 2013

Tortowisko ...(1)

 Moim szczytem marzeń w dziecięcych latach było zrobienie samodzielne tortu. Nie miałem problemu z kremami, czy z dekoracją, bo jakieś tam uzdolnienia plastyczne odziedziczyłem, ale biszkopt był tajemnicą wydawałoby się trudną. Książek o tematyce kulinarno cukierniczej tematyce nie było tak wiele, w naszym domu z różnych powodów nie było wcale. Mama bowiem, jako zawodowa kucharka, nie miała problemów, tak z płytą kuchenną jak i piekarnikiem. No tak, ale jak powiedzieć Rodzicielce, że kuchnia już jest mi jako tako znana, jakieś tam ciasta, ciasteczka umiem upiec, ale na swoją pierwszą komunię chciałbym sam upiec tort. Sąsiadka może i podpowiedziała by, ale: jaka pewność że się nie wygada, no i będzie chciała mi pomagać, a miała to być moja niespodzianka dla Mamy. 
 No i mało brakowało, a stało by się: pierwszy w życiu, samodzielny biszkopt wyszedł doskonale, natomiast krem musiałem obrabiać podwójnie, bo w pierwszym etapie zaczął mi się rozwarstwiać (warzyć), a że miał to być (połowa)krem cytrynowy, sok z cytryny uratował mnie przed klapą, druga połowa kremu, czekoladowy wyszedł doskonale.
  Dziwne to może się komuś wydać moje podejście z tą niespodzianką,  ale trzeba by było dużo pisać, po prostu, lubiliśmy z Mamą robić sobie takie niespodzianki. Oczywiście często znajomi na tym korzystali i ... częściej zazdrościli nam. Nie wiem czego i dlaczego, ale zazdrościli.
 Po wielu latach postanowiłem dokumentować swoje wyczyny "cyfrówką", która ma więcej zalet niż wad, jeśli chodzi o kadrowanie, w odróżnieniu od fotografii tradycyjnej, która ma wiele zalet ale i wad. Główną wadą to czas-okres w odniesieniu do negatyw - pozytyw, jak i kolorystyka, co łączy się z ceną.
 Pierwszy tort "zrobiony", czyli uwieczniony cyfrówką(2007 rok)był dla odmiany w prostokącie i raczej eksperymentalny w dekoracji:
...w fazie "produkcji":
obserwowany , ale nie przez jubilatkę, która już spała nieświadoma niespodzianki.
  Jesienią powstał dla drugiej, potem już były kolejne.
ten miał kwiaty(storczyki), które powstawały z ...
 te biało różowe, to mleko, agar-agar i krople soku z buraków

 a miał wysokość porównywalną ze szklanką
... z moim ulubionym napojem, podczas różnych prac.
P.S.
 Są jeszcze inne "ulubione" napoje ;-))

(cdn) ... ?






czwartek, 8 września 2011

Coś na bardzo słodko, domowe delicje(odc.1/4) , czyli " Skórki z cytrusów w syropie"

Jestem łasuchem na słodkie tak samo jak i na ostre smakołyki, wolę smaki zdecydowane, dlatego proponuję Ci lekką zmianę. Na początek mała wprawka, przed próbą doprowadzenia do bankructwa przemysłu cukierniczego, czyli domowej produkcji delicji z wyższych półek.
Pozornie jest to trudne, chociaż może i takie być dla początkujących domowych cukierników.
Na początek, by nabrać wprawy zaproponuję Ci coś łatwiejszego, bo skórki cytrusowe w syropie.
Chociaż jak zobaczysz i one mogą posłużyć jako surowiec w naszej dalszej produkcji delicji, nie tylko jako dodatki do ciast; keksów i innych, a szczególnie mazurków. Chociaż sam syrop w połączeniu z pewnym płynem  nie dla dzieci, po zmieszaniu w dowolnych proporcjach i odstaniu jest też nie do pogardzenia.
 No, ale wracamy do tematu głównego, czyli "lekcja 1 z 4".

Składniki
* skórki z 6 pomarańczy, cytryn ¹)
* cukier 2-6 szklanek ²)

 ______________________________
¹)
- cytryny, jak i pomarańcze mają różne grubości skórek, a tu akurat lepsze są te „gruboskórne”.
²) - podaję przykładowe ilości i stosowane przeze mnie proporcje.


Wykonanie

Skórki pomarańczy lub cytryn, - obierane (po uprzednim umyciu !!)z owoców, w 8 części,- łącznie z białym miąższem, mocz w surowej wodzie przez dobę zmieniając często (4-6 razy)wodę.
Po wymoczeniu gotuj skórki przez ok.10 min., wyjmij je na talerz, wodę wylej, nalej świeżej ok. 1 szklanki i wsyp 2 szklanki cukru, doprowadź całość do wrzenia. W międzyczasie wystudzone skórki potnij na paski (każdą "ósmą" jeszcze na 4 paseczki >>lub ), wrzuć do syropu. Jeśli trzeba to dolej wody, wszystkie skórki muszą być zanurzone. Zagotuj i garnek z wsadem pozostaw na malutkim ogniu, na krążku-podkładce, przez 1 godz. Od czasu do czasu wstrząśnij lub lekko (by nie połamać wsadu/skórek) zamieszaj aby się nie przypaliło.
 Pozostaw do powolnego ostygnięcia.
Czynność powtórz 3-4 razy, aż skórki naciągną porządnie cukru, za każdym razem dosypując cukru tak, aby uzyskać jak najgęstszy syrop.

Po ostatnim gotowaniu skórki wyjmij na talerz. Sprawdź gęstość syropu tzw. "zimnym spodkiem" ( parę kropel na bardzo zimny spodek). Syrop musi mieć gęstość miodu. Jeśli syrop jest mało gęsty dosyp cukru i gotuj do jego pełnego rozpuszczenia, wrzuć skórki zagotuj. Nie martw się, że będzie go za dużo!!!

Teraz włóż skórki w wygotowane słoiki zalej syropem, zakręć, postaw „do góry nogami” do pełnego wystudzenia.
Okres przechowywania (?) ... mam nawet pięcioletnie w piwnicy, są bez zarzutu.
Stosuj jako dodatki do ciast i nie tylko do ...  (ale to już następna "lekcja").
Syrop i jego inne zastosowania:
- zmieszaj w dowolnej proporcji z alkoholem, niech postoi kilka dni, a potem sprawdź, zależnie od proporcji otrzymasz likier lub mniej lub bardziej słodką wódkę;
- zastosuj do sporządzania napojów na bazie wody lub mleka;
- użyć możesz do dekoracji/sporządzania deserów, lodów.
              ---------------------
*¹)- lub na kwadraciki, czy też trójkąty jeżeli będziesz je używać do wykonania „Sułtańskiej przekąski”.