Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2016

Musztarda ' 2016

   Musztarda jeszcze raz. Ta powstała właściwie przypadkiem. Pojemnik z ziarnami gorczycy stawiałem na "swoim miejscu", trzymając w drugiej ręce przed chwilą zrobioną herbatę. Herbatę odstawiłem i  jak to zwykle u mnie bywa, gdy coś mi "wpadnie do głowy" po godzinie musiałem zrobić sobie nową.

Składniki na ok 2500 ml musztardy. bazowej.
Dzień 1:
* 1000 ml wody, prawie wrzątku;
* 250 g gorczycy białej; + opcjonalnie 1 łyżka gorczycy czarnej ;¹]
* 600 g sezamu;
* ok 300 ml octu jabłkowego;
* ok 150 ml wody przegotowanej zimnej;
* 1 łyżka czubata mielonego imbiru
* 1 łyżeczka czubata glukozy.
Dzień 3:
* 1 łyżka płaska kurkumy;
* 1 łyżeczka soli morskiej, lub himalajskiej
Dzień 5:
* ok 75 miodu naturalnego płynnego;
* ok 150 ml octu jabłkowego;
* ok 50 ml wody przegotowanej zimnej;
Dzień 7: przełóż do słoiczków, najlepiej różnej pojemności, w tym kilka 200 ml.
Proponuję niżej dodatki smakowe do komponowania jeszcze kilku odmian smakowych (ilości na 120 ml musztardy podstawowej) .
UWAGA; dosładzać można TYLKO miodem(!)
* „A”- pozostawić można smak podstawowy;
* „B” + 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowgo;
* „C” + ok 30 ml wody + łyżeczka curry;
* „D” musztardę chrzanową można uzyskać po starciu niewielkiej ilości chrzanu i zalaniu newielką ilością letniej wodu na parę minut i wyciśnięciu samego soku do musztardy, do użytku od razu jest gotowa; 
* „E” „półfrancuska + mocno sparzoną łyżkę gorczycy białej i łyżeczkę czarnej ¹] , wystudzić, przepłukać(!) przegotowaną zimną wodą i dodać do „bazy”, po dwóch dniach musztarda gotowa;
*- zawsze można zastosowć dodatek dowolny i wydłużyć listę, ale przy suchych dodatkach czas „przegryzienia” jest nieco dłuższy.
Wykonanie.
Uwaga: mieszać można wyłącznie pałeczką bambusową do jedzenia, lub narzędziem nierdzewnym(!)
Dzień 1; Na sicie wyłożonym gazą, przelej zmieloną gorczycę białą i sezam prawie wrzątkiem, przełóż potem do słoika 2500-3000 ml, wlej ocet i wodę w temperaturze pokojowej, dodaj glukozę i imbir, słój szczelnie zamknij po wymieszaniu, (możesz tylko wstrząsać zakręconym słoikiem) odstaw na dwa dni, w temperaturze pokojoweej, pamiętając o codziennym przemieszaniu.
Dzień 3; dodaj kurkumę i sól wymieszaj odstaw w chłodne miejsce, na jeden dzień.
Dzień 5; dodaj miód wymieszany z octem, wodą, dalej trzymaj w chłodnym miejscu przez dwa dni, pamiętając o codziennym przemieszaniu.
Płynne dodatki dodawaj do uzyskania porządanej konsystencji, dlatego ilości podaję w przybliżeniu, jednak zachować należy proporcje.
Siódmego dnia musztarda w ilości ok 2500 ml gotowa , którą po dodatkowym dokładnym zmiksowaniu i ewentualnym przetarciu przez sitko pozostaw w temperaturze pokojowej na jeszcze 1 dzień i po dokonaniu próby smakowej, dopraw. Lakka goryczka zniknie po kilku dniach odstania. Przełóż „bazę” do mnieszych słoików, mżesz od razu porobić różne smaki, lub robić to na dw trzy dni przed użyciem.

Sama musztarda „bazowa” jest super, lekko ostra, jednak z wszystkich dotychczasowych, najłagodniejsza. Po odstaniu, okresie „dojrzewania”, jeszcza łagodnieje.Także dodatki smakowe znacznie łagodzą jej ostry smak.
 Pozostała po przetarciu przez sitko, gruboziarnista część, posłuży mi do zaprawiania mięs, np. do zrazów zawijanych.

niedziela, 6 listopada 2016

Ogórki karbowane w zalewie

 Zawsze kończąc okres zapraw (około połowy września kiszenie ogórków) mówię: jeszcze tylko kapusta i to będzie koniec zapraw. Jednak jak co roku nigdy nie jest to faktyczny koniec robienia przetworów na zimę, bowiem zawsze coś mi w głowie zaświta. Ten rok nie  odbiega od pozostałych.
 Przyznaję, jeszcze nalewki "robią się: dereniówka ma końcowy okres "odstania", wiśniowa, z czarnej porzeczki, no i z malin i jeżyn klarują się , oraz wino z winogron i drugie z jabłek kończą ostrą fermentację. Truskawkowe klaruje się już od miesiąca. Jeszcze ze dwa dni, kapusta dochodzi do pakowania w słoiki.
 Teraz wracam do ogórków, po wielu latach powracam do tego przepisu, tym razem z użyciem octu jabłkowego, którego kiedyś nie używaliśmy do zapraw.
Składniki.
*1500g niezbyt wyrośniętych ogórków o małej zawartości nasion;
 Dodatki na każdy słoik
* tymianek suszony; ¹]
* czarnuszka; ¹]
* płatki papryki ostrej; ¹]
* gorczyca; ¹]
* kolendra ziarna; ¹]
* 1 ziarno jałowca;
* 1 goździk;
* 1 szczypta mięty suszonej;²]
* 1 liść laurowy;
* kawałek wielkości kostki do gry, korzenia selera;
* 3 plasterki na słoik marchewki świeżej;
* 1 ząbek niezbyt duży czosnku;
 Zalewa
* ocet spirytusowy, ocet jabłkowy, woda, cukier, sól (himalajska lub morska).
-----------------------------
¹] - na każdy słoik mierząc ilość małą łyżeczką, jak na foto
²] - mam miętę własną na działce, suszoną w liściach, dodałem po 1 listku na słoik.
Wykonanie.

Wykonanie niezmiernie proste, a smak raczej niespotykany. Ogórki po umyciu szatkujemy na KARBOWANEJ tarce, uprzednio odcinając szczyt „przykwiatowy” na ok 1 cm i po szatkowaniu odrzucając „ogonek” i mniej więcej 1,5 cm reszty ogórka

Nie podaję przepisu na wykonanie ani proporcji wody, octu , którą należy wykonać wg własnego gustu, Proponuję jednak zrobić nieco mniej kwaśny mniej więcej jak do ogórków „po warszawsku, a nawet słabszy, dobierając ocet jeden z proponowanych, bądź dokonanie mieszanki. Pamiętać tylko trzeba: jeśli damy ocet jabłkowy, to nie gotujemy go a tylko dodajemy go do wody sporządzając zalewę. Zalewę sporządzamy tylko z wody i octu, Jeśli używamy ocet spirytusowy, zagotowujemy z wodą solą i cukrem, wystudzamy, i jeśli dodajemy ocet jabłkowy to dopiero bo wystudzeniu. Zalewę sporządzamy bez przypraw, które wkładamy bezpośrednio do słoików.

Na dno słoików wrzucamy wszystkie składniki, dodajemy ok. 12 dag poszatkowanych ogórków. Z podanej ilości ogórków otrzymałem 9 słoików poj. 300 ml [patrz foto]. Dodajemy zalewę , do wysokości ok 1,5 cm od góry słoika.

Pasteryzacja: 70-75º C , czas 15-20 minut ; studzenie: po wyjęciu zakrętkami do dołu do pełnego wystudzenia.

piątek, 27 listopada 2015

Dżem gruszkowo truskawkowy

 Wczoraj dokując przeglądu owoców  zebranych na działce zauważyłem, że kilka gruszek zacznie się psuć. Kilka gruszek poszło od razu w nasze " czeluście trawienne", ale jeszcze nieco zostało. 
Szybka myśl: słoiczki są, w zamrażarce truskawki też są ... pół godziny później słoiczki pasteryzowały się już. I tak litr dżemu powstał właściwie z nudów i prawie za darmo. 
Składniki:
* 60 dag gruszek obranych i bez gniazd nasiennych;
* 30 dag truskawek krajowych (!!), mogą być mrożone;
* 3 /4 szklanki cukru;
* 2 - 3 gwiazdki anyżu (niekoniecznie);
* 1 łyżka cukru;
* 50-75 ml wody zimnej;
* 1 łyżeczka „Agar-Agar”.
Opakowanie:
- 5 słoiczków 200 ml.
Wykonanie.
Gruszki należy pokroić w nieregularną kostkę, ok 1 cm, truskawki podobnie, lub na 4 części. Jeśli użyjesz mrożone, nie rozmrażaj ich (!). W garnuszku (2-3 l)podgrzej pod przykryciem pokrojone gruszki, aż puszczą sok, dodaj sok z cytryny, wsyp cukier, mieszając często, szybko doprowadź do wrzenia. Zmniejsz płomień i po 3-5 minutach (ciągle mieszając) wsyp zamrożone, pokrojone truskawki. Doprowadź znów do wrzenia, zmniejsz płomień, mieszaj od czasu do czasu. Gotuj ok 5 minut na średnim ogniu, po 4 minutach, jeśli zdecydujesz się na anyż, wrzuć gwiazdki. Po minucie anyż usuń (można go wykorzystać do np. gotowanego kompotu, lub jak w moim przypadku, aromatyzowania napoju z mleka). Rozpuść w wodzie Agar-Agar”, wlej do owoców, dokładnie wymieszaj, zagotuj,i już gotowy dżem przekładaj do słoiczków. Pasteryzowałem 20 minut „ w temp 85 º C, na sucho” czyli w piekarniku.

wtorek, 24 listopada 2015

Zakwas skoncentrowany z buraków z jabłkową nutą

      Zakwas buraczany nie jest żadnym "cymesem" jak powiadają pewne narody, sam robiłem corocznie przed świętami. Tak w roku ubiegłym zrobiłem inaczej niż zawsze, a mianowicie zrobiłem koncentrat. Inspiracją był właściwie wyrób znanej firmy na rynku, oraz przepis własny na zakwas oraz przepisy z różnych stron kulinarnych. Nigdzie jednak nie spotkałem przepisu na koncentrat. Tak więc zrobiłem próbę i zaskoczony byłem efektem, od pierwszego wykonania(!) bez uprzednich (tradycyjnych przed publikowaniem) prób, trafiłem w "dziesiątkę". Dziś z czystym sumieniem mogę polecić swój koncentrat, doskonały do barszczu jak i (po rozcieńczeniu) soku do picia.
 (UWAGA zrobiłem wersję nieco  zmniejszonym składnikami, efekt również zadowalający, poprawki na czerwono).
Składniki.
* 1,8 kg buraków (stosuję odmiany Opolski, Rywal) ¹]
* 5 dag  pietruszki;(można zrezygnować)
* 2 dag czosnku (1 duża główka);
* łupiny z dwóch winnych, kwaśnych jabłek (nie mytych przed obraniem!!);(można zrezygnować i dodać ocet jabłkowy, ale własny !)
* 10 dag marchwi; (można 5 dag)
* 50 ziaren kminu;
* 1/5 łyżeczki imbiru mielonego; (można zrezygnować)
* 5 liści laurowych;
* 5 ziarenek ziela angielskiego;
* 1 czubata łyżka cukru trzcinowego „Muscovado”; ( można 1 łyżeczkę)
* ok 1,5 ltr wody przegotowanej o temp 35-40º C. (do 2,0 ltr)

Opcjonalnie:

* po 1 ząbku czosnku na naczynie do którego wlewamy koncentrat.
Zakwas robić należy w kamionce lub szklanym naczyniu, o poj. 5,0 l.
                                     ----------------------------
¹] – odmiany bardzo soczyste, dające piękne ciemne wybarwienie zakwasu.

Wykonanie.
Warzywa wszystkie należy dokładnie umyć, ponieważ obróbka będzie bez obierania(!). Buraki podzielić na dwie części: 1,0 kg przepuścić przez sokowirówkę, a 0,8 kg poszatkować jak najcieniej, lub zetrzeć tak samo jak marchew i pietruszkę, na „gruby wiór”. Czosnek zmiażdżyć (uderzeniem)bez obierania, kmin i ziele lekko połamać (np. w moździerzu). Wszystkie przyprawy wrzucić na dno naczynia, razem z cukrem i łupinami jabłek. Wrzucić poszatkowane buraki. Odpad buraków z sokowirówki zalać gorącą wodą (ok 1,5l), po chwili odcedzić. Do słoja wlać sok przed chwilą sporządzony, wlać odcedzony „napar” z wiórów buraczanych i uzupełnić wodą do 5-7 cm ponad wsad. Wymagana temperatura otoczenia, na czas kwaszenia; 25-30 º C.
Gdy wytworzy się kożuch, należy go zebrać i po kolejnych 4 - 5 dniach przecedzony zakwas zlać do butelek lub słoików typu „twist”.
Jeśli zdecydujemy się na dodatek czosnku to do każdego słoika/butelki dodajemy po 1 ząbku. Przechowywać można w lodówce na „najcieplejszej”półce, lub w chłodnej piwnicy.

 U WAGA: zbyt niska temperatura otoczenia może wydłużyć czas kwaszenia.

niedziela, 1 listopada 2015

Mięso w słoikach

  Miałem problem, czy nazwać to kiełbasą w słoiku, czy pozostawić jako mięso, które tgak nazwane wydaje się być bardziej prawdziwe.
  Kilka razy robiłem smalec do chleba, kilka razy z przewagą mięs, dziś proponuję już sprawdzony "wyrób" z tzw. "chudą" słoniną. Odchudzenie uzyskałem poprzez użycie szynki, pieczarek i kiełbasy. To druga próba  i potwierdziła się, dlatego z czystym sumieniem polecam swój kolejny przepis. Czy na królewski stół (?), raczej nie, ... chociaż  ... 
Składniki.
* 60 dag żeberek wieprzowych (bez kości);
* 60 dag szynki;
* 60 dag słoniny cienkiej (ma mało tłuszczu(!);
* 20-30 dag dowolnej wędzonej(!) kiełbasy;
* 20 dag pieczarek;
* 30 dag cebuli;
* przyprawy: jałowiecmielony, kminekmielony, paprykimielone ostra i słodka (dobrze jeśli są wędzone), cząber, majeranek, sól morska lub himalajska (uwaga jest bardziej słona!).
Wykonanie.
Wszystkie mięsa i kiełbasę zmiel na normalnym sitku, ale każde osobno. Cebulę i pieczarki lepiej zmielić na sicie o większych oczkach, ale możesz na tych samych. Kolejność: słoninę podtop do pełnego zeszklenia, dodaj cebulę i pieczarki, duś na wolnym ogniu do chwili aż cebula zacznie „łapać” brąz, dodaj mięso z żeberek, wymieszaj dokładnie by nie było grudek, podsmażaj ok 10 minut, dodaj szynkę, wymieszaj, duś pod przykryciem ok 30 minut. Dodaj zmieloną kiełbasę, zwiększ płomień mieszaj by nie przypalić całości. Po ok 20-30 minutach dodawaj przyprawy, ilości wg gustu. Możesz śmiało n a początek dać: płaską łyżeczkę: papryki słodkiej i cząber, pół łyżeczki jałowca i kminku; łyżkę majeranku; pół łyżeczki soli. Ostateczne przyprawienie najlepiej zrobić po porządnym wystudzeniu „próbki”, bowiem smak jest wówczas znacznie zmieniony.
Pasteryzacja.
Po przełożeniu jeszcze gorącego wsadu w czyste słoiki o poj. 200 ml (foto), pasteryzowałem w piekarniku: 60 minut, temp. 95º, na drugi dzień powtórzyłem, ale czas 40 minut. Czy potrzeba trzeci raz pasteryzować tak małe słoiczki? Nie wiem, spróbuję nie pasteryzować więcej. To piąty raz i wystarczały dwie pasteryzacje tak małych słoiczków. 
 UWAGA.
 Przed włożeniem w słoiczki można gorąca jeszcze masę "potraktować lekko" blenderem celem uzyskania większego rozdrobnienia masy.

poniedziałek, 19 października 2015

Orzech włoski w oleju, oliwie

 Czas śledziowania jest zawsze, szczególnie świąteczny stół nie może się bez niego obyć. Teraz proponuję zrobić coś, co ułatwi szybkie zrobienie nie tylko śledzi w inny, urozmaicony sposób, ale również różnego rodzaju sałatki. Pomysłów jest mnóstwo, ja proponuję tylko cztery dodatki. Jeden warunek: muszą być orzechy jeszcze nie wysuszone, dające się obrać ze skórki, chociaż nie jest to całkiem konieczne do orzechów w oliwie truflowej. Przepis jest banalnie prosty.

Składniki (podaję tylko w przybliżeniu, użyłem  4 słoiczki 200ml).
- ok 40 dag ziaren orzecha włoskiego;
- 1 suszona papryczka chili;
- 1 łyżeczka płaska curry;
- 0.5  łyżeczki papryki ostrej mielonej;
- 75 ml oliwy truflowej;
- 150 ml oleju kukurydzianego, lub słonecznikowego;
- 4 x szczypta soli himalajskiej, lub morskiej.
Wykonanie.
 Ziarna obierz ze skórki, podziel na słoiczki: dwa wypełnij całymi ćwiartkami i do jednego dodaj pokruszoną chili, trzeci pokruszonymi podczas obierania ziarnami,dodaj curry i paprykę mieloną. Wszystkie trzy słoiczki zalej olejem tak by pokryty został wsad orzechów. Czwarty słoiczek wypełnij niezbyt dokładnie obranymi ziarnami i zalej oliwą truflową. Przed zalaniem dodaj do każdego słoiczka szczyptę soli.

Podałem tylko propozycje, do czego sam używam takie dodatki, ale reszta to już Twoja inwencja własna , uwagi mile widziane.

poniedziałek, 9 marca 2015

Zakwas buraczany (2)

 Barszcz czerwony sporządzamy tradycyjnie na Wigilię, ale poza tym dniem tradycyjnym warto sporządzać zakwas regularnie. Jest doskonałym zdrowym napojem jak i surowcem na szybki dodatek do krokietów, a także czymś co zaspokoić pozwoli "ssanie w żołądku" na bazie własnych bulionów. Sam bardzo często sporządzam sobie albo napój na zimno, jak i na gorąco czyli barszcz czysty. Czasami taki barszcz może stanowić szybką zupkę: wystarczy dodać fasolę, nawet z puszki albo dowolne tortellini.
 Sam taki zakwas robię przynajmniej raz w miesiącu, latem częściej ... zabieram jako napój podczas wypraw na ryby. Chociaż nie tylko jako napój, ale o tym powiem niedługo, w sezonie wiosenno letniego wypoczynku nad wodą.
Składniki.
* 100 dag buraka surowego ( używam podłużny odmiany Opolski ze względu na dający intensywne wybarwienie);
* 1 łyżka suszu warzywnego własnego lub innego  ale bez konserwantów(!!!);
* 4 ząbki czosnku;
* 1 g
kminku;
* 1 g
kminu;
* - szczypta kardamonu;
* 4 -5 śliwek węgierek suszonych (używam własnych);
* 6 -8
liści laurowych;
* 4 -6 lekko zgniecionych ziaren
ziela angielskiego;
* 6 lekko zgniecionych
ziaren jałowca;
* 5 g cukru (używam trzcinowy);
* 10 g soli kamiennej, morskiej;
* 1 kromka razowca na zakwasie(!);
* ok 2, 0 l wody przegotowanej, letniej.
Wykonanie.
W letniej przegotowanej wodzie rozpuść sól i cukier. Umyte, obrane buraki poszatkuj w plasterki, możliwie najcieńsze.
W wodzie rozpuść sól i cukier dodaj kardamon.
Na dno naczynia wrzuć kmin i połowę dodatków, bez kminku, kardamonu i chleba, włóż połowę buraków, dodaj resztę przypraw oraz kminek.
Zalej wodą z dodatkami, przykryj spodkiem połóż kromkę chleba, zalewa powinna być ok 2-3 cm ponad wsad. Odstaw w ciepłe miejsce na 5 - 7 dni. Jeżeli uznasz, że zakwas spełnia już Twoje wymagania, przecedź przez bardzo gęste sitko. Przechowuj w butelkach mieszczących się na półkach lodówki.
Doskonały surowiec na barszcz czerwony, lub napój, po lekkim rozcieńczeniu(!). 
Buraczki możesz jeszcze zalać do ich wysokości bardzo ciepłą wodą, po wystudzeniu masz napój do natychmiastowego spożycia.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Dżem z pomarańczy (Pomarańcze w przetworach - (cz.3/3)

Dżem ten jest nieco pracochłonny, ale efekt doskonały, zaletą: pewne jest że bez konserwantów i bez dodatków aromatyzujących, a w zależności od zasłodzenia, mniej lub  bardziej kaloryczny. Ale to już inny temat.
Składniki. 
* 5,0 kg pomarańczy;
* ok 2,0 kg cukru;
* 3 cytryny;
* 20g AGAR-AGAR; (niekoniecznie)
* ok 1,5 l wody.
Wykonanie. 
Pomarańcze umyj, sparz na sicie, obierz i odfiletuj albedo z połowy skórek. Cytryny po umyciu i sparzeniu wydrąż, rozdrobnij, bez albedo i jeśli to możliwe, bez błonek otaczających miąższ.
Z wody i cukru zrób syrop, dodaj  "odfiletowane" skórki z pomarańczy i miąższ z cytryn wraz z sokiem, gotuj ok 10 minut na mini ogniu.
Ząbki pomarańczy pozbaw maksymalnie zewnętrznej otoczki i podziel całość na dwie „porcje”. Jedną porcję rozdrobnij/rozgnieć dość mocno (można tłuczkiem do ziemniaków) dodaj do syropu (uprzednio usuń z niego skórki z pomarańczy). Doprowadź do wrzenia, po 5 minutach dodaj pozostałe ząbki pomarańczy podzielone na 4-6 części i po zagotowaniu zmniejsz płomień do minimum. Po 10-15 minutach zrób próbę tzw. „zimnego spodka”, by sprawdzić gęstość powstałego dżemu, jeśli trzeba dodaj AGAR-AGAR wg przepisu na opakowaniu.
Wlewaj dżem od razu do wyparzonych słoików, studź odwracając je nakrętkami w dół, lub po lekkim wystudzeniu, pasteryzuj ok. 15 minut w nagrzanym do 85 º C piekarniku, pozostawiając w nim słoiki do wystudzenia. Przy każdym sposobie pasteryzacji nie przekraczaj temperatury 85 º C. Każdy sposób jest dobry(!).
Wyjęte skórki można użyć do ciast, deserów, lub … potraktować jako ciekawy „cukierek”, albo dodać do słoików przed pasteryzacją, co wzmocni aromat pomarańczy.
 Wcześniejszy dżem, ten na próbę, robiłem w dwóch odmianach bez dodatku skórki do syropu (ten z lewej) i ze zmiksowaną skórką, słoik z prawej strony.

Gruszki w syropie pomarańczowym (Pomarańcze w przetworach - (cz.2/3)

Było wprowadzenie, dziś druga część, czyli gruszki w syropie.
Składniki.
* 1,5 kg gruszek nie w pełni dojrzałych;
* 2 kg pomarańczy;
* 1,5 -2,0 kg cukru;
* 2-3 cytryny;
* 0,7 – 1,0 l wody;
* oraz goździki, anyż. 
Wykonanie.
Wyciśnij maksymalne sok z cytryn, miąższ bez albedo(!) posiekaj najdrobniej, wrzuć do wrzącej wody z 1,0 kg cukru, gotuj na minimalnym ogniu.
Umyte, sparzone pomarańcze obierz, podziel na cząstki. Skórki odfiletuj z albedo (potrzebny miękki nóż o wąskim ostrzu), wrzuć do syropu z miąższem cytrynowym, gotuj na minimalnym ogniu ok. 30 minut.
Usuń skórki ¹] z syropu, dodaj pozostały cukier (pozostaw około 1-1,5 szklanki cukru), doprowadź do wrzenia, mieszaj od czasu do czasu by nie przypalić syropu. Jeśli trzeba (zależnie ile użyjesz cukru), dolej wodę.²]
Syrop wystudź do letniego (30-40 º C).
Gruszki obierz, podziel wzdłuż na ćwiartki, pozbaw nasion, skrop dokładnie sokiem z wyciśniętych cytryn.
Do słoików (użyłem 400 i 900 ml) powkładaj ćwiartki gruszek ( dodając maksymalną ilość cząstek pomarańczy oraz po jednym goździku, lub cząstkę gwiazdki anyżu.
Powlewaj do każdego słoika syrop, dzieląc równo. Jeśli uważasz, ze syrop jest za słodki, dolej przegotowana wodę, jeśli jest dobry , zrób syrop z odłożonego wcześniej cukru z odpowiednia ilością wody. Syrop powinien dokładnie zakryć wsad.
Pasteryzuj w temp. 75 -80º C, przez 15- 20 minut, studź stawiając słoiki odwrócone.

                              --------------------------------------------------
¹] – możesz dołożyć potem skórki do słoików, ja pozjadałem zanim pomyślałem o tym;
²] – dolej ale z umiarem.