Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2019

Ciasto wiosenne

       Jakiś czas temu, by sobie udowodnić, że nie tylko część kuchenki ta górna jest mi posłuszna, nakazałem piekarnikowi też by mi był posłuszny. Między innymi ciasto kruche z rabarbarem było jednym tych  wyczynów.
      Dzisiaj coś innego, bo z jagodą kamczackimi, jabłko gruszą azjatycką, która w lodówce przechowała się od ubiegłego roku, no i rabarbar, które wszystkie są z naszej   działki.
Tu pochwalić należy, głównie moją Żonę, która z pewnych względów jest jedynym opiekunem i gospodarzem na działce, od prawie dwóch lat.
Ten wypiek to właściwie miał być podziękowaniem dla Niej, okazał się strzałem w dziesiątkę, któremu "poświęciła się " przy pomocy talerzyka i widelczyka.
Skończyło się na tym, że powtórka została "nakazana", oczywiście celem kolejnego "poświęcenia się" ....



wtorek, 22 listopada 2016

Lussebullar (szwedzkie "Bułeczki św. Łucji")

Przepis  i wykonanie z ubiegłego roku, a że 13 grudnia już niedługo, więc i ja dodaję swój przepis. Przepis ten podany mi został ze Szwecji , linią rodzinną, od rodowitej szwedki, ja tylko urozmaiciłem go dodaną do ciasta, suszoną goją, imitującą krople krwi.
Składniki
Proporcje na 32 bułeczki.
* 75 dag mąki;
* 20 dag masła albo margaryny;
* 500 ml mleka;
* 1g szafranu;
* 5dag drożdży;
* mała łyżeczka soli;
* 15 dag cukru;
* 3 łyżki stołowe letniej wody;
* 2 jajka;
* 15 dag rodzynek (do rozmieszania w cieście i dekoracji później);
* 1 jajko do posmarowania przed pieczeniem.
Opcjonalne dwie łyżki suszonych owoców goji.
Wykonanie.
Rozpuścić masło, dodać mleko (temp 37 stopni,dodać szafran roztarty z cukrem, dodać drożdże, ruszone uprzednio w letniej wody, wymieszać, dodać jajko, dokładnie wymieszać. Przesianą mąkę dodać do zaczynu, dodać 4 /5 ilości rodzynek (bez uprzedniego moczenia, wystarczy przelać wodą ciepłą dla ewentualnego usunięcia zanieczyszczeń), dokładnie wyrobić. Można dodać też goję. Pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny. Jeszcze raz wyrobić, zrobić wałek, podzielić na 16 części, z kolei każdą 1/16 podzielić na 2, wykonać wałeczek dł. 10-15 cm,
w końce wałeczków wcisnąć dość głęboko po rodzynce formować w kształt litery „S”.

Ułożyć na blasze, w odstępach 3-5 cm, wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować rozbełtanym jajkiem.
 Pieczenie: 10 - 12 min. w temp. 225° C. Z termoobiegiem zmniejszyć o 20 ° C.

czwartek, 3 grudnia 2015

Pierniczki Bożenki

  Przepis ten został zainspirowany przez inny internetowy, tam bardzo skrótowo podany, kilka lat temu. Przez te kilka lat został dopracowany i pozostał już na stałe w, w almanachu cukierniczym mojej Lepszej Połowy. Sprawa ozdabiania, lukrowania to już domena Córek, gdzie ich fantazje artystyczne stanowią doskonałą zabawę, mimo upływu lat, a to już będzie możliwe po dokonaniu przedświątecznego „najazdu na pielesze domowe”.
Składniki
* 1, 0 kg mąki „Wrocławskiej”; °]
* 1 szkl. miodu; ¹]
* 1 szkl. cukru;
* 1 kostka (250g) „Kasi” tej z masłem; ²]
* 4 jaja;
* + 2 żółtka;
* 2 łyżeczki płaskie sody;
* 3 łyżki lekko czubate kakao;
* 1 łyżka gęstej śmietany;
* 2 +1 /2 przyprawy do piernika; ³]
------
°] - należy przygotować mąki nieco więcej, podczas wyrabiania mocno ciasto klei się i należy wówczas z dużym wyczuciem podsypywać minimalne ilości, aż przestanie kleić się do rąk;
¹]- pojemność szklanki 250 ml;
²] – można stosować masło;
³]- opakowania wg podanych na odwrocie proporcji dotyczą 400g mąki.
Wykonanie.
Miód oraz „Kasię” rozpuścić i wystudzić. Jaja + 2 żółtka ubić z cukrem. Przesiać mąkę do misy dodać wszystkie suche dodatki, wymieszać dokładnie. Dodać ubite jaja, rozpuszczony z tłuszczem miód, śmietanę. Po dokładnym wyrobieniu(!) i gdy już nie klei się do rąk, zawinięte w folię ciasto pozostawić w lodówce na 2 doby.
Ciasto jest nico twardawe po wyjęciu z lodówki, dlatego należy podzielić je na kilka części i pognieść nieco, aż zmięknie. Wałkować cienko, na lekko(!) posypanej mąką stolnicy, wycinać wg własnych upodobań, posiadanych foremek.
Pieczenie: ok 8 minut w temp 170 -175 º C (z termoobiegiem. Jeśli bez termoobiegu: +20 º C. Przechowywać do czasu dekorowania w szczelnym pudełku. Można uprzednio włożyć do pojemnika połówkę nieobranego jabłka.

środa, 13 marca 2013

Błękitna Rapsodia

                                               BŁĘKITNA RAPSODIA*




   Mojej Żonie Bożenie,
    I Wszystkim Solenizantkom Dzisiejszym ...
 Wszystkiego Najlepszego
                               Życzę 
                                          Kazik

*- klik

czwartek, 17 stycznia 2013

Tortowisko ... zakończenie.

Cztery ostatnie torty z dotychczas przedstawionych, chociaż nie są Wam wszystkie chronologicznie ustawione.
 Ten był jeszcze jedną próbą, raczej udaną.




Ten był "zmyłką", ale przyjętą z  radością ...

...ale ten kompletnym zaskoczeniem....


... i ręce z tego powodu trzęsły się Jubilatce.



   Ten, mimo napisu, był ostatnim jaki mogłem dla Najstarszej z Trzech Córek zrobić.

 Rok później już nie mogłem  ...  tylko zostało foto z rok wcześniejszego Jubileuszu ...
















wtorek, 15 stycznia 2013

Tortowisko ...(cd 4)

   Ten cykl to chyba jednak chwalenie się  swoimi wyczynami cukierniczymi, jednocześnie próba pokazania , że "nie święci garnki lepią" ... 
  Raz wpadka, przy braku pełnej koncepcji, albo zbyt wybujałej wyobraźni (raczej częściej dlatego mam "wtopy"), a raz sukces, cóż, c'est la vie ...
Znów dwa swoje przedstawiam wyczyny,
Chociaż każdy z innej robiłem przyczyny,
I chociaż oba sporządzone są na jubileusze
Każdy jednak inny, jeden ma jedną, drugi ma dwie dusze ...





piątek, 11 stycznia 2013

Tortowisko ...(cd 3)

 Nie zawsze wszystko wychodzi, zdarzają się mi niezbyt udane wyczyny ( wg mojej samooceny), chociaż rodzina twierdzi(ła) coś innego. No cóż, nie sprzeczałem się, ale w skrytości ducha nie byłem (i nie jestem!) zadowolony. Niżej moje niezbyt udane  "próby dekoracyjne". Robię to by wykazać, że nie zawsze wszystko udaje się nam, mimo najszczerszych chęci, mimo „wprawnej reki”.
  Właśnie te wpadki (to do szybko zniechęcających się , typu : „...ja nie potrafię, … ja nie umiem...”, „...ja wiem że nie dam rady ...” etc. etc.), pokazuję że nie wolno zniechęcać się przy nieudanych zabawach w cukiernika, czy kucharza, a właśnie próbować, próbować … próbować.
  Jeśli po dziesiątej próbie nie wyjdzie nic z tego to ... jeszcze jest kolejna, jedenasta … dwu ... ...
Zresztą musisz dążyć nie tyle do doskonałości(głupota i pojęcie względne), ale do osiągania zamierzonego celu, chociażby w 3/4.
  Ocenę (ostateczną) tych dwóch kolejnych moich "wyczynów", pozostawiam Tobie.
 Róże to ryż gotowany zmiksowany z cukrem i barwnikami: sok z buraków, szafran, czekolada, liście to czekolada rozpuszczona i nałożona pędzelkiem na liście naturalne i zdjęta po wystudzeniu, "rób obfitości" to również masa z ryżu z odrobiną kakao, + rodzynki i wycięte kółeczka z moreli suszonej("po kąpieli"), po lewej również kawałki moreli suszonej po kąpieli w C2H5OH.  Łodygi to skórka kandyzowana z pomarańczy.

 Miały być gerbery, ale dałem za duże stężenie galaretki i nie dały się wykroić płatki wg życzenia "wykonawcy"

czwartek, 10 stycznia 2013

Tortowisko ... (cd 2)

 Inspiracją były foty w necie, a przyczyną, święto ... z okazji jak na fotce. Jubilatka spała nieświadoma niespodzianki, która dla wszystkich była tajemnicą, a dla "wykonawcy" wielkim wyzwaniem, zakończonym nad ranem. Efekt ... trudno było zacząć krojenie, ale po godzinie oglądania, jakoś poszło.
...niektóre prace, w kolejnych etapach dekorowania:




... stał biedny prawie godzinę, czekał na odwagę Jubilatki stojącej z nożem, nie mogącej zdecydować się ...

wtorek, 8 stycznia 2013

Tortowisko ...(1)

 Moim szczytem marzeń w dziecięcych latach było zrobienie samodzielne tortu. Nie miałem problemu z kremami, czy z dekoracją, bo jakieś tam uzdolnienia plastyczne odziedziczyłem, ale biszkopt był tajemnicą wydawałoby się trudną. Książek o tematyce kulinarno cukierniczej tematyce nie było tak wiele, w naszym domu z różnych powodów nie było wcale. Mama bowiem, jako zawodowa kucharka, nie miała problemów, tak z płytą kuchenną jak i piekarnikiem. No tak, ale jak powiedzieć Rodzicielce, że kuchnia już jest mi jako tako znana, jakieś tam ciasta, ciasteczka umiem upiec, ale na swoją pierwszą komunię chciałbym sam upiec tort. Sąsiadka może i podpowiedziała by, ale: jaka pewność że się nie wygada, no i będzie chciała mi pomagać, a miała to być moja niespodzianka dla Mamy. 
 No i mało brakowało, a stało by się: pierwszy w życiu, samodzielny biszkopt wyszedł doskonale, natomiast krem musiałem obrabiać podwójnie, bo w pierwszym etapie zaczął mi się rozwarstwiać (warzyć), a że miał to być (połowa)krem cytrynowy, sok z cytryny uratował mnie przed klapą, druga połowa kremu, czekoladowy wyszedł doskonale.
  Dziwne to może się komuś wydać moje podejście z tą niespodzianką,  ale trzeba by było dużo pisać, po prostu, lubiliśmy z Mamą robić sobie takie niespodzianki. Oczywiście często znajomi na tym korzystali i ... częściej zazdrościli nam. Nie wiem czego i dlaczego, ale zazdrościli.
 Po wielu latach postanowiłem dokumentować swoje wyczyny "cyfrówką", która ma więcej zalet niż wad, jeśli chodzi o kadrowanie, w odróżnieniu od fotografii tradycyjnej, która ma wiele zalet ale i wad. Główną wadą to czas-okres w odniesieniu do negatyw - pozytyw, jak i kolorystyka, co łączy się z ceną.
 Pierwszy tort "zrobiony", czyli uwieczniony cyfrówką(2007 rok)był dla odmiany w prostokącie i raczej eksperymentalny w dekoracji:
...w fazie "produkcji":
obserwowany , ale nie przez jubilatkę, która już spała nieświadoma niespodzianki.
  Jesienią powstał dla drugiej, potem już były kolejne.
ten miał kwiaty(storczyki), które powstawały z ...
 te biało różowe, to mleko, agar-agar i krople soku z buraków

 a miał wysokość porównywalną ze szklanką
... z moim ulubionym napojem, podczas różnych prac.
P.S.
 Są jeszcze inne "ulubione" napoje ;-))

(cdn) ... ?






środa, 18 lipca 2012

Warkoczyki drożdżowe wg V-A-M

  Inspiratorką do tego przepisu, a właściwie niemal zmuszony (wirtualnie!) poprzez najechanie mi na ambicję(!) jest jedna z Dziewczyn, którą serdecznie pozdrawiam, jako Autorkę podstawy mojej "cukierniczej twórczości". Za Jej zgodą przepis nieco zmieniłem i tym samym stwierdziliśmy, że jest to właściwie nowy przepis, chociaż wg mnie nie tak bardzo nowy, stąd jego nazwa.
Nieco zaszyfrowana, ale większość naszych Znajomych łatwo odszyfruje wszystkie trzy litery.

Składniki.

Ciasto.
*
2 szkl. mąki tortowej(450);
* 1 szkl mąki kukurydzianej;
* 1 szkl. mąki wrocławskiej(500);
* 1 szkl. mleka ciepłego
* 5 dag drożdży,
* 2 łyżki oleju,
* 2 jajka,
* 3 płaskie łyżki cukru,
* 1 łyżeczka cukru wanilinowego;
* - szczypta soli.
 Nadzienie :
* 40 dag tłustego serka-twarogu;
* 1/2 łyżeczki cukru wanilinowego;
* 2 żółtka;
* 3 czubate łyżki cukru (dowolność do smaku);
* 1 puszka ananasów.
Do posmarowania.
* 2 pozostałe białka;
* łyżka cukru.
Wykonanie. 
Drożdże z łyżką cukru w ½ szklanki mleka i łyżką mąki wymieszaj, odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Do przesianej mąki, dodaj cukier, olej, sól i „ruszone” drożdże, jajka, po czym wymieszaj i wyrób aż ciasto zacznie odstawać od rąk, jeśli trzeba to podsyp nieco mąki.
Wyrobione ciasto posyp mąką, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, do podwojenia objętości (45-60 min).
Przygotuj masę serową : ser rozetrzyj z żółtkiem i cukrami. Ananasy odcedź, plastry pokrój w małe cząstki, a jeśli kupisz już krojone to podziel te cząstki na mniejsze.
Wyrośnięte ciasto podziel na dwie części, które z kolei podziel na 3 części. Każdą z trzech części rozwałkuj na prostokąt szerokości ok. 8-10 cm i nieco większej długości niż blachy na której będziesz piec.Bardziej przydatny jest w tym przypadku karbowany wałeczek (foto), aniżeli zwykły wałek.
Każdy z prostokątów posmaruj cienko masą serową i nałóż pokrojone ananasy, połącz oba brzegi wzdłuż prostokąta, tworząc nafaszerowany wałeczek, złącze zawiń pod spód i lekko uciskając wałek palcami przesuwając je w stronę końców wałka ciasta, rozciągnij jeszcze nieco wałeczek.
Czynności te radzę wykonać na papierze do pieczenia, co ułatwia robienie pasma do warkocza jak i przenoszenie na blachę. Sporządź tak trzy "pasma warkocza”.
Zapleć warkocz, przenieś na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Powtórz całą „operację” z drugą częścią ciasta i zostaw oba „warkocze” na ok 15 min. żeby jeszcze podrosły.
Posmaruj roztrzepanym białkiem z domieszką połowy cukru, pozostałym cukrem posyp po wierzchu.Wstaw do piekarnika nagrzanego do 170°C ( z termoobiegiem) , a bez termoobiegu 190°C i piecz do zrumienienia (ok. 20 - 30 min)
Po upieczeniu pozostaw włączony termowentylator, wyłącz grzałki uchyl lekko drzwiczki piekarnika na ok 20 minut.
Wyjmujesz i po wystudzeniu ...
Smacznego.
P.S.
 Moja wersja, jak łatwo zauważyć  porównując oba przepisy, jest nieco rozwlekła, ale ja piszę swoje również dla ... jak w deklaracji mojej: " Dla kogo  ..."
 

sobota, 31 marca 2012

Babki halogenowe

 Proponuję tym razem coś lżejszego i z małym (chyba?) nakładem tak finansowym jak i niezbyt pracochłonnym. Proponuję, po przeanalizowaniu całego procesu, by tym cukierniczym produktem zająć milusińskich i to od "A", aż do ... momentu wyjęcia gotowych babeczek, bo temperatura jednak jest dość wysoka.
Jedynymi warunkami to posiadanie piekarnika halogenowego i małych foremek. No tak właściwie to jeszcze chęć do zabawy w cukiernika, tak Twoja jak i dzieci.
 Chciałem podać tylko jedną wersję, ale po zastanowieniu się, podaję obie wersje, obie są pyszne.

Składniki, 1 wersja.
Ciasto:
* 60 dag twarogu chudego; ¹]
* ½ szkl mąki kukurydzianej;
* 1 łyżka mąki pszennej (Typ600);
* 20 g cukru wanilinowego;
* 20g proszku do pieczenia;
* 4 jajka;
* szczypta soli;
* 100 g cukru;
* 50 ml śmietany.
Oraz:
* konfitura z wiśni lub inna;
* ½ tabliczki twardej czekolady;
* 1 łyżka margaryny+ tarta bułka do foremek ( lub drobno pokruszone chrupki, płatki kukurydziane).
---------------------------
¹]- akurat taki miałem w domu.
Składniki  2 wersja
 Ciasto:
* 60 dag twarogu chudego;
* 1/2 szkl mąki owsianej;
* 1 szkl mąki kukurydzianej;
* 3 łyżki śmietany 18%;
* 3 jajka;
* 1 cukier wanilinowy;
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia;
* 2 łyżki oleju z ryżu;
* 200 ml konfitur z wiśni lub innych owoców.
oraz
- margaryna, tarta bułka.

 Wykonanie. 
  Foremki babeczek wysmaruj wewnątrz margaryną, najlepiej przy pomocy pędzelka, wysyp tartą bułką lub zamiennikiem.
  Z twarogu przeciśniętego przez praskę (małymi porcjami można widelcem nieco dłużej popracować) i pozostałych składników wraz z żółtkami jajek wyrób jednolitą masę. Białka jaj ubij z dodatkiem soli na sztywno, dodaj do reszty ciasta dokładnie wymieszaj.

 Wypełnij foremki do wys 1/3, dodaj nieco konfitury oraz kawałeczek czekolady, na wierzch połóż nieco ciasta .
                             
  W piekarniku halogenowym poustawiaj babeczki na niskim ruszcie, 
                                        
zapiekaj ok. 23-25 minut w temp. 160ºC,

 do lekkiego zbrązowienia.
                                          
  Wyjmuj z foremek, posyp cukrem pudrem
                                         
 i możesz podawać po lekkim wystygnięciu. Zanim następną porcję przyszykujesz do pieczenia, ta akurat wystygnie do konsumpcji.
  Na ciepło smakują najlepiej. Przynajmniej mojej rodzinie.

niedziela, 4 marca 2012

Tarta na wiśniach

   Raz na jakiś czas trzeba być najzwyklejszym lasuchem, a nie ukrywam, jestem jednym z nich. Z jednkowym apetytem wcinam śledzia, jak i tort, golonkę czy czekoladę, zupę nic, i flaczki.
   Czas na coś innego, na coś na deser, niezbyt słodki ale ... kalorie swoje posiada. Tak twierdzą, ale to nieprawda (chyba).

Składniki.
Ciasto.
* 30 dag mąki pszennej(typ500);
* ½ szkl. płatków owsianych zmiksowanych;
*12,5 dag masła;¹)
* 10 dag cukru pudru;
* ok 100 ml śmietany (może być lekko kwaśna);
* 1 żółtko.
Obłożenie.
* 1 budyń wiśniowy;
* ½ l mleka;
* 2 łyżki cukru (jeśli budyń jest bez cukru),
* 7,5 dag masła; ²)
* 2 „Śnieżki” + mleko do niej;
* ½ puszki ananasa w plastrach;
* ½ puszki brzoskwiń w syropie;
* 1 galaretka brzoskwiniowa;
* 1 słoiczek wiśni z konfitur .
........................
¹) jest to 5/8 kostki 200 g łatwo więc „odważyć” nożem.
²) pozostałe masło z kostki 200g.
Wykonanie. 
Zagnieć ciasto z wszystkich składników, włóż na 1 godzinę do chłodziarki.
Wyłóż ciastem formę do tarty, ponakłuwaj je dość gęsto widelcem
piecz w temp 200º C ( z termoobiegiem. 180º C), ok 30 min (na złoto).
Podczas pieczenia ugotuj budyń wystudź, „robotkiem” z trzepaczkami roztrzep, dodając masło.
Po upieczeniu ciasta wystudź je lekko, wyłóż na wierzch budyń i rozprowadź równomiernie i wyłóż na wierzch wiśnie, lekko powciskaj w masę budyniową.
Śnieżkę” ubij, wyłóż na wierzch zachowaj nieco do dekoracji.
Odsączonymi owocami i wiśniami udekoruj powierzchnię tarty, (patrz foto) polej całość delikatnie stygnąca już galaretką (nierówności wcale nie będą szpecić deseru), wstaw do porządnego schłodzenia.
Gotowe, podawaj na stół.
                    

niedziela, 27 listopada 2011

Tarta "ROZETA"

 Ciasta i wypieki to właściwie domena żony ale czasem ja zabawiam się też w półcukiernika, tylko staram się nie odbierać Jej berła ...to chyba zrozumiale ../;-) 
Składniki.
Ciasto.
* 30 dag mąki pszennej(typ500);
* ¾ szkl. płatków owsianych zmiksowanych;
*12,5 dag masła;¹)
* 10 dag cukru pudru;
* ok 100 ml śmietany (może być lekko kwaśna);
* 1 żółtko.
Obłożenie.
* 2 budynie ananasowe lub brzoskwiniowe;
* 1 l mleka;
* 4 łyżki cukru (jeśli budyń jest bez cukru),
* 7,5 dag masła; ²)
* 1 puszka ananasa w plastrach;
* 1 puszka brzoskwiń w syropie.
........................
¹) jest to 5/8 kostki 200 g łatwo więc „odważyć”.
²) pozostałe masło z kostki 200g.
Wykonanie.
Zagnieć ciasto z wszystkich składników, włóż na 1 godzinę do chłodziarki .
Wyłóż ciastem formę do tarty, ponakłuwaj je dość gęsto widelcem piecz w temp 200ºC ( z termoob. 180ºC), ok 30 min (na złoto).
Podczas pieczenia ugotuj budyń wystudź, „robotkiem” z trzepaczkami roztrzep, dodając masło.
Po upieczeniu ciasta wystudź je lekko, wyłóż na wierzch budyń i rozprowadź równomiernie.
Odsączonymi owocami udekoruj powierzchnię deseru (w środek możesz włożyć truskawkę, nawet mrożoną), wstaw do ochłodzenia, najlepiej na klika godzin.
Możesz podawać na „pierzynce” z bitej śmietany lub „Śnieżki”.


czwartek, 24 listopada 2011

Orzechowiec '64

Ten deser jest dziełem mojej Żony, na moje kolejne urodziny stąd liczba w nazwie. Z przykrością muszę przyznać, ze jedna blacha tego wypieku to nieco za mało dla naszej czwórki było ... a jeszcze goście zażądali podwójnych porcji. Nalewka to już była mojego wyrobu.
Składniki.
CIASTO
* 75 dag (4,5 szkl.)mąki pszennej wrocławskiej(500);
* ½ łyżki mąki ziemniaczanej;
* 6 żołtek;
* 1,5 marg.(375g)KASIA;
* ½ szkl cukru;
* 1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia.
KREM
* 0,5 śmietany kremówki (30%);
* 2 „Śmietan-fixy”Dr.Oetkera;
* 2 łyżeczki cukru pudru;
WIERZCH
* 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego;
lub gotowego kajmaku;
* 30-40 szt orzechów włoskich.
 Wykonanie.
Zagnieć ciasto, włóż do lodówki na ok 1godz. podziel na dwie części, upiecz placki.
Blacha 24x34, temp 175ºC z teromoobiegiem (bez +15º), czas ok 25 minut, na jasno-brązowo. Wystudź.
Puszkę nie otwartą z mlekiem gotuj w garnku całkowicie przykrytą, w pozycji leżącej, 2,5 godziny na wolnym ogniu(pyrkotanie) pod przykryciem. Jeśli masz gotowy kajmak tą operację możesz pominąć.
Śmietanę ubij, w trakcie ubijania dodaj: cukier i pod koniec„Śmietan-fixy”.
Placki ciasta przełóż ubita śmietaną, na wierzch wyłóż lekko wystudzoną(letnią) masę kajmakową, połóż połówki orzechów, pozostaw na noc szczelnie owinięte w chłodnym miejscu.
Od rana możesz podawać ...