Wczoraj zrobiłem "wężyki"z ruskim nadzieniem, moje Dziewczyny chciały oczami zjeść po trzy, ale po dwóch sztukach na głowę miały żołądki wypełnione.
Dzisiaj będą jeszcze podsmażane, czyli takie jakie (Tygryski)najbardziej lubią.
Kochanie, miłość i gotowanie jest sztuką, której uczymy się przez całe życie, a i tak umieramy będąc tylko uczniami.
wtorek, 11 grudnia 2012
sobota, 8 grudnia 2012
Gulasz wołowo-warzywny z grzybową nutką
Gulasz jest tak popularny jak bigos, czy placki ziemniaczane, nie będę więc rozpisywał się, zachwalał, czy zachęcał do jego sporządzenia, chociaż ...
... nie byłbym sobą gdybym nie powiedział sakramentalnego: spróbuj, a nie pożałujesz. Składniki.
... nie byłbym sobą gdybym nie powiedział sakramentalnego: spróbuj, a nie pożałujesz. Składniki.
*
70 dag wołowiny gulaszowej;
*
15 dag cebuli;
*
10 dag marchwi;
*
10 dag pasternaku lub pietruszki;
*
1 owoc papryki;
*
10 cm pora (biało zielona część);
*
2 ogórki małosolne (!)wielkości 10 cm;
*
2 duże ząbki czosnku;
*
½ -¾ szkl. mąki
kukurydzianej;
*
½ łyżeczki pieprzu ziołowego;
*
2-3 łyżki mączki grzybowej; ¹]
*
1 łyżeczka papryki słodkiej;
*
¼ - ½ łyżeczki jałowca
mielonego;
*
20 ml octu balsamicznego;
*
4 -5 listków szałwii;
*
1 łyżeczka bazylii suszonej;
*
1 łyżeczka majeranku;
*
sól do smaku;¹]
* ok 100 ml oleju (użyłem olej z ryżu);
* ok 100 ml oleju (użyłem olej z ryżu);
*
200 ml mleka, może być 0,5%.
-------------------------
-------------------------
¹]-
zamiennie możesz użyć kostkę bulionu grzybowego, ale wtedy uważaj
z soleniem. Wykonanie.
Mięso
pokrój w 2 cm kostkę wymieszaj z octem oraz połową (!): pieprzu,
mączki grzybowej (jeśli użyjesz kostkę bulionową to weź
połowę)papryki, jałowca , jedną łyżką oleju i odstaw do
lodówki na noc, a przynajmniej na 3-4 godziny.
Mięso
obtocz w mące, wrzuć całość na patelnię/wok z rozgrzaną ok
0,75 ml oleju, obsmaż na dość silnym płomieniu, wlej delikatnie
wrzącą wodę (jeśli teflonowa patelnia, to nie wolno lać zimnej
bo zniszczy się teflon), duś pod przykryciem ok 30 min.
Cebulę pokrojoną w piórka podsmaż na patelni na pozostałej ilości oleju, po lekkim jej zbrązowieniu dodaj marchew i seler pokrojone w słupki, a paprykę w dowolnie szerokie paski lub „w kwadraty”., podsmażaj możliwie szybko, na dość silnym ogniu, aż wpływ ognia będzie widoczny na warzywach (leka zmiana koloru).
Cebulę pokrojoną w piórka podsmaż na patelni na pozostałej ilości oleju, po lekkim jej zbrązowieniu dodaj marchew i seler pokrojone w słupki, a paprykę w dowolnie szerokie paski lub „w kwadraty”., podsmażaj możliwie szybko, na dość silnym ogniu, aż wpływ ognia będzie widoczny na warzywach (leka zmiana koloru).
Dodaj
warzywa do mięsa, dolej (cienkim strumieniem, mieszając lekko)
wodę z pozostałą po obtoczeniu mięsa mąką, by całość była
przykryta, duś pod przykryciem,
Po
30 min dodaj resztę przypraw, dodaj drobno posiekany czosnek, wlej
mleko, jeśli trzeba dodaj też sól. Jeśli uważasz, ze sos jest za
rzadki, możesz zagęścić mąką kukurydzianą z wodą, ale
ostrożnie by nie przesadzić.
Uprzedzając
pytanie: mąka kukurydziana nie daje uczucia ciężkości po
konsumpcji tak jak pszenna, nie tworzy też „kluch” w sosie.
Gdy
mięso będzie miękkie *]
dodaj pokrojone w 5 mm półplasterki: pora i ogórki . Po 5
minutach danie gotowe.
Podałem z makaronem "kokardki", okazało również doskonałym wybiegiem, ale to z mojego własnego lenistwa, bo moja rodzinka uwielbia takie specyjały z kładzionymi kluskami.
Podałem z makaronem "kokardki", okazało również doskonałym wybiegiem, ale to z mojego własnego lenistwa, bo moja rodzinka uwielbia takie specyjały z kładzionymi kluskami.
Najlepiej
robić gulasz w głębokim woku, jeśli nie masz to po obróbce wstępnej na patelni, przerzuć całość
do odpowiedniego naczynia (rondla), ustawionego na płytce
dystansowej.
------------------------------------------
*]
Nie podaję czasu, jest to uzależnione od gatunku/jakości użytego
mięsa.
piątek, 7 grudnia 2012
Pierogi wężowe foto - instruktaż
Podaję
„spolszczony” (nazwijmy umownie) sposób wykonania, nie mówiąc
o skróceniu węży, robiąc takie wymiarowo co to ledwie się z jaj
wykluły, czyli do wymiaru „wężyków”. Moje mają długość
ok. 30 cm. przy średnicy farszu ok. 1,5 cm. Mam jednak nadzieję, że
mój sposób wcale nie jest trudny, pozwoli na stopniowe dojście do
wielkich węży, a jeśli chodzi o „wzór” może zachęcić
milusińskich do zjadania pierogów z nie zawsze lubianym farszem, z
kapusty i grzybów. Taki właśnie farsz tym razem został przeze
mnie użyty, zamrożona pozostałość po ostatnich krokietach.
Nie
będę podawał przepisu na ciasto ani na farsz, (ciasto na pierogi
robię z gorącej wody, mąki,odrobiny oleju, soli), a foto
pokazaniem bardzo prostego sposobu na pierogi, nieco inne aniżeli w
tradycyjnym „formacie”.
Próbując
ułatwień dokonałem właściwie utrudnień, o czym również niżej
piszę. Jak widać z tego czasem popadamy w ”obłęd ulepszania”
tego co im prostsze, tym lepsze.
Najpierw z rurek o śr, 1 cm zrobiłem foremki
do
farszu, co okazało się częściowo niewypałem, ale przydatnym do
użycia w inny sposób niż zamierzałem. Taki sam efekt (przy
mniejszym nakładzie przy wykonaniu „narzędzia”, robocizny(!)
chyba uzyskałbym używając kwadratowych (1 x 1cm) listewek z
drewna liściastego(!), układając między nimi farsz tak jak to
robię między połówkami rurek (foto niżej).
Potrzebne będą :
stolnica, wałek, trzy kawałki 20 cm papieru do pieczenia,
olej+pędzelek i woda+pędzelek, ww. rurki/foremki, lub
wspomniane już listewki. Polecam jednak chyba listewki, łatwiej je zdobyć/kupić i lepiej się
spiszą, będą łatwiejsze w użyciu. Pamiętać należy by to było
drewno liściaste, o gładkiej powierzchni. Przydatny będzie
również kołowy nóż do przecinania pizzy.
Ciasto
po rozwałkowaniu przesuń na papier, z jednaj strony wyrównaj
kołowym nożem brzeg ciasta, a samo ciasto ułóż ok 3-4 od brzegu
papieru.
Na
drugim kawałku papieru, posmarowanym lekko olejem, uformuj farsz,
razem z papierem połóż farsz na ciasto (jak
na zdjęciu), w odległości ok 2 cm od jego skraju
po
zdjęciu skrajnej rurki/listewki drugą zsuń farsz na ciasto,
jeśli trzeba wyrównaj.
Trzymając
za brzeg papieru zawiń ciasto,
następnie wyrównaj zawinięcie.
Pędzelkiem z wodą posmaruj brzeg na szerokości ok. 0,5 cm, nożem
kołowym odetnij tą część (robiąc pierwszy "wężyk odciąłem najpierw zbyt mały pasek ciasta i potem miałem trudności w z lepieniu) od pozostałego ciasta
i lekko tocząc
po papierze uformuj walec.
Sklejeniem do dołu uformuj „węża”.
Gotuj w osolonej wodzie w dodatkiem oliwy/oleju, w ilości lekko
przykrywającej wkład. Po ok 2-3 minutach wyjmij wystudź i podawaj
w rosole lub barszczu.
... i to byłoby na tyle.
Łatwe chyba?
czwartek, 6 grudnia 2012
Pierogi wężowe, wprowadzenie, historia.
Sama
nazwa brzmi intrygująco, ale tylko kształt pierogów jest inny,
właśnie lekko wężowy. Długość tego pieroga jest uzależniona
wyłącznie od zdolności manualnych wykonawcy.
Historia
tego pieroga ma ponad 55 lat, pierwszy raz jadłem taki wytwór
kuchenny daleko stąd, daleko od kraju, a robiła to cudo , nam
dzieciakom Babcia, Matka mojego Ojca. Było to nasz pierwsze i
ostatnie kilkunastodniowe spotkanie. Pozostały wspomnienia dań,
zapamiętane smaki i … uwielbienie niemal dla ziół, przypraw,
wówczas niedostępnych u nas w kraju, ba, nawet nieznanych.
Teraz
po latach próbuję odnawiać, wyciągać z zakamarków pamięci
tamte pyszności. Najbardziej chyba zapamiętałem właśnie różne
pierogi, makarony i sosy. Pierogi i makarony to były istne
arcydzieła, którymi zajadałem się wraz z tubylczą rodzinną
dzieciarnią z wyspy. Babcia swoimi palcami i wałeczkiem, nie takim
jak nasze wałki, ale niemal patykiem o średnicy może 1,5 - 2 cm i
długości chyba 50 cm wałkowała ciasto ( !) na te makarony i
pierogi, o dziwnych nieraz kształtach i rodzajach farszu: od
mięsnych po jakieś mieszanki i owocowe. Dla mnie tamtejsze
pomarańcze to było coś niesamowitego, słodkie niczym miód, w
pierogach gotowane czy poukładane na plackach.
Dziś
wiem, że to były tortille
, czy jeszcze jakieś inne odmiany pizzy, czy tortilli, pieczone
w piecu chlebowym.
Moje
„wężyki” są dużo mniejsze, ale to dopiero pierwsza próba,
staranie o wykonanie „tamtych” wężyków wychodzących spod rąk
ś.p. Babci.
Długo
zabierałem się do ich zrobienia, ale w tamtych latach nie byłem
zbyt zainteresowany (podglądaniem tajników) kuchnią, bo przecież
ś.p. Mama moja siedziała w „babskim” gronie czyli też w
kuchni. Jako synowa, żona najstarszego syna była gościem honorowym
tak samo zresztą jak i ja. Co prawda Taty już z nami nie było, ale
to jest długa i inna tragiczna historia, zbyt bolesna dla nas, dla mnie.
Tak
więc moje zainteresowanie tamtą, dla mnie egzotyczną, kuchnią siłą
rzeczy było ograniczone do niezbędnego: coś zjeść, napić się
soku(!) z niezbyt mocno znanych dla mnie w większości owoców. No,
a tym bardziej, że my, dzieciaki ganialiśmy jak wariaci po całej
wielkiej posesji: konie, owce. Zastanawiam się tylko jak to było:
zawsze dogadywaliśmy się, nie znając języków, ale na tematy
jedzenia, konsumpcji, tej szeroko pojętej mieliśmy takie samo
zdanie: Babci jedzenie było super, a i mojej Mamy dzieła wcinali
wszyscy. O wariacjach dziecięcych nie będę pisał: wszędzie jednakowo wariuje się w tym wieku.
Wielu z domowników chyba pierwszy raz w życiu jadło nasz nieśmiertelny bigos, podczas gotowania niektórzy (pamiętam!!) kręcili nosami … ale ugotowany w potężnym kociołku znikł jednego dnia. Wiem tylko że przepis Babcia wzięła od Mamy, będąca z nami tłumaczka (Polka mieszkająca tam na stałe) miała nieco pracy ale udało się jej, ba , sobie wzięła też przepis.
Wielu z domowników chyba pierwszy raz w życiu jadło nasz nieśmiertelny bigos, podczas gotowania niektórzy (pamiętam!!) kręcili nosami … ale ugotowany w potężnym kociołku znikł jednego dnia. Wiem tylko że przepis Babcia wzięła od Mamy, będąca z nami tłumaczka (Polka mieszkająca tam na stałe) miała nieco pracy ale udało się jej, ba , sobie wzięła też przepis.
Babcia
wykorzystywała do robienia „węży” kawałek płótna, chyba
bawełnianego lub lnianego( w kuchni w szafce wisiało kilkanaście
zawsze, na poprzecznych patykach), ale farsz nakładała taką wąską
listewką, których nawiasem mówiąc miała w kuchni kilkanaście, o
rożnych wymiarach, a ich celu nie zdążyłem poznać.
Parówkowe impresje
Parówki jakie są wiemy wszyscy, już kiedyś pisałem o nich. Jednak czasem nawet te dobre chciałoby się zjeść inaczej niż tradycyjnie. Można je zrobić jako bardziej "dostojne" danie
Może tak zrobisz:
Składniki.
Wykonanie:
Może tak zrobisz:
Składniki.
*
25 dag parówek;
*
2 owoce papryki czerwonej;
*
15 dag cebuli;
*
4 grzybki suszone;
*
ok 2 szkl. wrzącej wody;
*
4-5 śliwek suszonych
*
ok ½ szkl. wyłuskanych
ziaren dyni;
*
2-3 łyżki żurawin suszonych;
*
50-100 ml oleju (użyłem ryżowy);
*
200 ml koncentratu pomidorowego;
*
4 liście laurowe;
*
4 ziarna jałowca;
*-sól,
bazylia (użyłem cynamonową), papryka ostra mielona, szczypta gałki
muszkatołowej, czosnek granulowany, majeranek, mięta (użyłem
pomarańczową), pieprz zielony, 3-4 listki szałwii.
Wykonanie:
Grzybki
zalej jedną szklanką wrzątku, gotuj pod przykryciem na maleńkim
ogniu do wygotowania połowy wody. Wyjmij grzyby, do wywaru wrzuć
pokrojone w paski śliwki, pozostaw, już nie gotuj.
Parówki
pokrój na długość zapałki, następnie wzdłuż na 4 części,
paprykę po oczyszczeniu z nasion na 4 części i w piórka, tak samo
cebulę.
Postaw
na ogniu wok i patelnię, na obu odrobinę oleju: do woka wrzuć
cebulę, na patelnię pokrojone parówki, podsmażaj do lekkiego
podpieczenia. Łyżką cedzakową przełóż parówki do woka, wlej
pół szklanki wrzątku, dodaj liście laurowe i jałowiec oraz
pokrojone w paseczki grzyby, koncentrat pomidorowy. Płomień pod
wokiem ustaw na średni.
Na
patelnię wrzuć żurawinę i pokrojoną paprykę, po chwili dodaj
ziarna dyni i na dość silnym ogniu podsmażaj ok 5 minut, przełóż
całość do woka, pozostałą wodą wypłucz resztę z patelni i
dolej do woka.
Teraz
już podłóż krążek dystansowy,
do woka dodaj resztę składników,
wraz z śliwkami i wodą po gotowaniu grzybów, w której się
moczyły, oprócz mięty i bazylii, które dodaj po 10 minutach
duszenia pod przykryciem. Po dodaniu mięty i bazylii, czosnku
granulowanego, wyłącz płomień pod wokiem potrzymaj jeszcze ok 5
minut pod przykryciem, dopraw jeśli zachodzi potrzeba.
Doskonale pasuje tutaj makaron kokardki
O
dodawaniu oleju podczas smażenia/duszenia nie piszę, ponieważ
należy dodawać w miarę potrzeby, podana w składnikach ilość
jest maksymalną, tak samo nie piszę o mieszaniu od czasu do czasu.
wtorek, 4 grudnia 2012
Zioła w kuchni (1)
Po kilku latach używania komputera do poszukiwań porad, wskazówek dotyczących ziół przyprawowych i ich zastosowania w kuchni, jak też własnych uprawach niektórych ziół zebrałem (może nawet skopiowałem, przyznaję bez bicia!), dużo porad, uwag, które również uzupełniłem swoimi spostrzeżeniami.
Świadomie zaniechałem uwag o właściwościach zdrowotnych, ze zrozumiałych względów , nie jestem znawcą zbyt mało wiem by udzielać jakichkolwiek informacji , nawet sprawdzonych, znanych.
Zauważy każdy, że nie ma też wielu ziół, wielu egzotycznych przypraw jednorodnych, jak np KUMINU,
. Również świadomie je opuściłem, skupiając się na tych , które używamy na co dzień, w mniejszych lub większych ilościach, pomijając jednak powszechne, stosowane niemal do wszystkich dań już papryki wszelkich odmian, które tylko ze względu na zawartość kapsaicyny należy stosować z umiarem. Tu mała dygresja: kapsaicyna, jak dowodzą badania naukowe jest silnym antyrakowcem, czyli w miejsce pieprzu używajmy ostre papryki, do czego sam, jako smakosz różnych odmian i własnych jej przetworów, zachęcam.
Przyznaję, że czasem zdarza mi się jeszcze łączyć zioła, które nie powinny być łączone w tej samej potrawie.
Tak samo jak nadmiar soli w zupie może ją zrobić niezjadliwą , tak i zioła potrafią zepsuć potrawę.
Przy niektórych wstawiłem dodatkową uwagę, bo ich przedawkowanie może całkowicie zepsuć danie, w zakończeniu umieściłem dodatkowe uzasadnienia przeciwwskazań łączenia i nadmiaru w potrawie.
Wiem również, że nie wszystko udało mi się wyszukać ale chyba to co zebrałem niżej przyda się i Tobie, a jeśli Masz jakieś uwagi dodatkowe, wpisz w komentarzu, a jeśli zgodzisz się dopiszę je w blogu, oczywiście zaznaczając tekst, poprzez dopisanie Współtwórcy tego niby poradnika..
Świadomie zaniechałem uwag o właściwościach zdrowotnych, ze zrozumiałych względów , nie jestem znawcą zbyt mało wiem by udzielać jakichkolwiek informacji , nawet sprawdzonych, znanych.
Zauważy każdy, że nie ma też wielu ziół, wielu egzotycznych przypraw jednorodnych, jak np KUMINU,
. Również świadomie je opuściłem, skupiając się na tych , które używamy na co dzień, w mniejszych lub większych ilościach, pomijając jednak powszechne, stosowane niemal do wszystkich dań już papryki wszelkich odmian, które tylko ze względu na zawartość kapsaicyny należy stosować z umiarem. Tu mała dygresja: kapsaicyna, jak dowodzą badania naukowe jest silnym antyrakowcem, czyli w miejsce pieprzu używajmy ostre papryki, do czego sam, jako smakosz różnych odmian i własnych jej przetworów, zachęcam.
Przyznaję, że czasem zdarza mi się jeszcze łączyć zioła, które nie powinny być łączone w tej samej potrawie.
Tak samo jak nadmiar soli w zupie może ją zrobić niezjadliwą , tak i zioła potrafią zepsuć potrawę.
Przy niektórych wstawiłem dodatkową uwagę, bo ich przedawkowanie może całkowicie zepsuć danie, w zakończeniu umieściłem dodatkowe uzasadnienia przeciwwskazań łączenia i nadmiaru w potrawie.
Wiem również, że nie wszystko udało mi się wyszukać ale chyba to co zebrałem niżej przyda się i Tobie, a jeśli Masz jakieś uwagi dodatkowe, wpisz w komentarzu, a jeśli zgodzisz się dopiszę je w blogu, oczywiście zaznaczając tekst, poprzez dopisanie Współtwórcy tego niby poradnika..
NAJPOPULARNIEJSZE ZIOŁA PRZYPRAWOWE
BAZYLIA
- do
wszystkich gotowanych i surowych dań warzywnych, mięsno-warzywnych,
pomidorów (!), kapusty, bobu,ogórków
konserwowych, serów, masła ziołowego,omletów i makaronów. Nie
spożywać podczas ciąży.
CZĄBER-
do
grzybów,
fasoli, świeży do:sałatek warzywnych i warzywno-mięsnych i
sałaty oraz
dań rybnych. Zup:
fasolowej,
ziemniaczanej; pieczeni wieprzowej, jako
dodatek do kwaszenia ogórków dla podtrzymania jędrności.,
wyśmienity dodatek do placków ziemniaczanych..
Bardzo popularny w kuchni bułgarskiej (czubrica).
ESTRAGON–
głównie
kuchnia francuska, szczególnie do pieczenia z białego mięsa,
dodatek do sosów, również dodatek do skorupiaków(!). W
przetworach jako dodatek do ogórków kwaszonych i kwaszonej kapusty.
Ocet estragonowy, a dodanie kilku listków do octu winego poprawia
smak octu. Do
zup mięsnych, jarzynowych, kartoflanka(!). Do sałatek
jarzynowych i drobiowych, duszonych ryb słodkowodnych, cielęciny,
jagnięciny, wątróbki smażonej, steków i kotletów. Dalej na
liscie jest: kurczak, ragout, młody groszek, marchew, szparagi,
musztarda
ziołowa.
UŻYWAJ Z WYCZUCIEM.
UŻYWAJ Z WYCZUCIEM.
GAŁKA
MUSZKATOŁOWA – pomidorowe
sosy, zupa pomidorowa, flaki, kiełbasy, ciasta:pierniki,
zupy kremowe o smaku korzennym, bulion, nie podprawiane zupy
jarzynowe, jasne sosy np. ziołowy, holenderski, zielony,
ryby gotowane, pasztety, dania z cielęciny , rogout z drobiu i
dziczyzny, kalafior, brukselka, czerwona kapusta, szpinak, botwinka.
Niektóre
nalewki, likiery.
GORCZYCA-
główny
składnik musztard, marynaty, peklowanie mięs.
IMBIR
– suszony:
pasztety, flaki, pierniki, ciasta kruche, jabłka do szarlotek. ...
Surowy korzeń: ciasta, kompoty, marmolady-dżemy, zamiast
cytryny wspaniały i zdrowszy od cytryny (!) dodatek do herbaty,
zupy
owocowe, z warzyw strączkowych, sałatki z drobiu, ryżu, naleśniki,
dań z mięs w
tym do baraniny,
ragout cielęce, wątroba. Dawniej
Polsce do robienia likierów czy słynnej „imbirówki”.
JAŁOWIEC
- do
mięs (zwłaszcza tłustych ,jak np. wieprzowina,baranina),
pasztetów,
bigosu, kwaszenia kapusty białej i czerwonej, ogórków, buraków
ćwikłowych
, dziczyzny oraz dyni. Również
do produkcji wielu wódek (Gin,
Genever, Kranawitter )czy
nasza „Jałowcówka”.
Gałązki dodane pod koniec wędzenia podnoszą walory smakowe
wędlin.
KARDAMON
- rosół,
zupy owocowe, sosy owocowe, naleśniki, słodkie ciasta smażone,
pierniki,
wywar z ryb, pasztety, ciasto z mięsem mielonym, rogout z
jagnięciny, potrawki
z białego mięsa ( królik, kura),
marynaty do dziczyzny, warzywa strączkowe, jeden
ze składników curry.
NALEŻY UŻYWAĆ Z WYCZUCIEM.
NALEŻY UŻYWAĆ Z WYCZUCIEM.
KMINEK-
do wytrawnych wypieków w tym chleba, wędlin,
sera, buraków ćwikłowych i sałatek z nich, kapusty
surowej
i kwaszonej
oraz do ziemniaków, pieczeni wieprzowej. Surowiec
do słynnej kminkówki i alaszu.
Również
wspaniała zupa kminkowa bez niego nie mogłaby nosić takiej nazwy.
KOLENDRA-
przyprawa
głównie wędliniarska: kiełbasy, szynka, składnik przyprawy
curry.
KURKUMA-
sałatki
ze skorupiakami lub rybą, ryba z curry, pikle, marynaty. Główny
składnik przyprawy curry dający żółtą barwę przyprawie. Dodany
do ciast i ryżu nadaje im żółtą barwę.,-używany jest do
aromatyzowania i barwienia potraw mięsnych, rybnych, ryżu i ciast w
miejsce droższego jednak >>szafranu.
LIŚĆ
LAUROWY- do
ryb,drobiu,dziczyzny różnych gulaszów, warzywnych marynat,
pasztetu i rosołu.
LUBCZYK
– naturalny
zamiennik „Maggi”, stąd potocznie też tak nazywany; do
wszystkich zup zawierających jarzyny czy też mięso,
sosy pieczeniowe i ziołowe, młode
listki do sałatek, ryby
smażone, wywary z ryb, gotowana wołowina i cielęcina, mięsa
pieczone i duszone, podroby, ragout z drobiu, dania
jednogarnkowe, potrawy z ryżu, zaprawy do grzybów i warzyw w
occie.
GOTOWAĆ KRÓTKO W POTRAWIE.
GOTOWAĆ KRÓTKO W POTRAWIE.
MAJERANEK-
do
zawiesistych zup, fasoli
i grochu jak i zup ze strączkowych, flaków,
grzybów, pieczonego mięsa, sosów, dodatek do wyrobów
wędliniarskich..
OREGANO-(dziki majeranek, lebiodka) - bulion, zupa pomidorowa, sosy: pomidorowy, ziołowy, do sałatek i mięsa mielonego, sałatki z fasoli, pomidorów, do zielonej sałaty, duszone ryby morskie, dania mięsne duszone z
OREGANO-(dziki majeranek, lebiodka) - bulion, zupa pomidorowa, sosy: pomidorowy, ziołowy, do sałatek i mięsa mielonego, sałatki z fasoli, pomidorów, do zielonej sałaty, duszone ryby morskie, dania mięsne duszone z
wieprzowiny
i wołowiny, cielęciny i jagnięciny, klopsy, dzikie ptactwo,
papryka, pomidory, bakłażany, cukinia, cebula, warzywa strączkowe,
Kuchnia włoska: pizza, makarony, sosy włoskie. Dodatek do wyrobu
kiełbas.
UŻYWAĆ Z
WYCZUCIEM.
ROZMARYN
–
do
mięs tłustych (wieprzowiny , baraniny, wołowiny), ryb smażonych,
sosów, do
pieczonych mięs głownie wołowiny i cielęciny, także drobiu, zup
jarzynowych, potraw z warzyw (vege) i do twarogu.
TYMIANEK – tłuste mięsa baranie i wieprzowe, mięsa mielone w tym pasztety i farsze, pieczone kaczki, dziczyzna, królik, kiełbasy i kaszanki, bigos, wszelkich potraw ze strączkowymi, do pieczonych ziemniaków, jajecznicy, smażonych ryb, zawiesistych zup, sery, pizza
SZAFRAN- używa się do aromatyzowania i barwienia potraw mięsnych, rybnych, ryżu i ciast.
TYMIANEK – tłuste mięsa baranie i wieprzowe, mięsa mielone w tym pasztety i farsze, pieczone kaczki, dziczyzna, królik, kiełbasy i kaszanki, bigos, wszelkich potraw ze strączkowymi, do pieczonych ziemniaków, jajecznicy, smażonych ryb, zawiesistych zup, sery, pizza
SZAFRAN- używa się do aromatyzowania i barwienia potraw mięsnych, rybnych, ryżu i ciast.
Dodawany
jest także do likierów, nadając im niepowtarzalny smak.
W
dawnej Polsce rozkoszowano się w sosach szafranowych podawanych do
mięs i ryb a także
przyprawiano
nim bardzo popularne wówczas flaczki. Oczywiście, ze względu na
wysoką
cenę
tej przyprawy, na częste stosowanie jej w kuchni mogli sobie
pozwolić zaledwie nieliczni, głównie bogate dwory i szlachta.
Szafran ma specyficzny, niezwykle trwały zapach i gorzkawy smak. W
medycynie zalecany jest w chorobach układu pokarmowego. Jest w nim
bardzo dużo witaminy B.
SZAŁWIA- bulion; zupa z węgorza, a także do pieczonego(!); sosy ziołowe; sałatki- sałatki z rybą, drobiem, pomidorami i ogórkami; omlety,; zapiekanki, śledź, tłuste ryby; pieczenie - wieprzowa,cielęca, baranina; pieczona szynka; watroba, drób tłusty pieczony, dziki drób; fasola, groch;quiche z porów i pomidorów, dania z ziemniaków.
SZAŁWIA- bulion; zupa z węgorza, a także do pieczonego(!); sosy ziołowe; sałatki- sałatki z rybą, drobiem, pomidorami i ogórkami; omlety,; zapiekanki, śledź, tłuste ryby; pieczenie - wieprzowa,cielęca, baranina; pieczona szynka; watroba, drób tłusty pieczony, dziki drób; fasola, groch;quiche z porów i pomidorów, dania z ziemniaków.
SZAŁWIĘ NALEŻY
DAWKOWAĆ Z WYCZUCIEM,
SZCZEGÓLNIE ŚWIEŻĄ.
ZIELE ANGIELSKIE – marynaty, kiełbasy zupy warzywne. Jednak w czystym rosole drobiowym zniekształca smak(!)
ZIELE ANGIELSKIE – marynaty, kiełbasy zupy warzywne. Jednak w czystym rosole drobiowym zniekształca smak(!)
ZIELE
ANGIELSKIE – marynaty,
kiełbasy zupy warzywne. Jednak w czystym rosole drobiowym
zniekształca smak(!)
NIE
NALEŻY ŁĄCZYĆ;
- majeranku i oregano(lebiodki) (tłumią swój smak i aromat),
oraz:
pieprzu czarnego(!) z ostrą papryką;
tymianku i goździków;
nawet gdy ktoś podaje obie przyprawy łącznie, wybierz jedną z nich, tą którą bardziej lubisz, która wg Ciebie będzie bardziej pasowała do potrawy.
- majeranku i oregano(lebiodki) (tłumią swój smak i aromat),
oraz:
pieprzu czarnego(!) z ostrą papryką;
tymianku i goździków;
nawet gdy ktoś podaje obie przyprawy łącznie, wybierz jedną z nich, tą którą bardziej lubisz, która wg Ciebie będzie bardziej pasowała do potrawy.
Oszczędnie używać należy, ponieważ w nadmiarze:
* rozmaryn- tłumi smak potrawy;
* rozmaryn- tłumi smak potrawy;
*
estragon - jw.
*
tymianek - jw.
*szałwia szczególnie świeża –
daje gorycz;
*
kardamon – tłumi smak, daje gorycz.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Zapiekanka tortowa ryż -kurczak- szpinak
Danie nie jest trudne w wykonaniu, nieco pracochłonne, ale chyba nie tak bardzo. Zresztą, zrób z pomiarem czasu, mnie zajęło to jednego dnia 20 minut, następnego pół godziny, nie licząc czasu zapiekania, a że zrobić warto to nie muszę zapewniać.
Samo wykonanie opisałem jak najdokładniej, zgodnie z moją zasadą jaką podałem zakładając bloga, tak więc ... niech Cię nie denerwuje tak długi opis.
Składniki.
Samo wykonanie opisałem jak najdokładniej, zgodnie z moją zasadą jaką podałem zakładając bloga, tak więc ... niech Cię nie denerwuje tak długi opis.
Składniki.
*
2 szkl ryżu + 3 szklanki wody;
*
2 podwójne filety z kurczaka;
*
3 cebule wielkości (śr.3-4 cm);
*
50 dag szpinaku;
*
25 dag pieczarek;
*
2 owoce papryki;
*10-15
dag sera żółtego startego na wiórki;
*
6 łyżek oliwy/oleju;
*
4-6 jaj (zależnie od wielkości);
*
150 ml śmietanki do zup;
*
½łyżeczki octu balsamicznego;
*
¼ łyżeczki kminku mielonego;
*
1 łyżeczka rozmarynu;
*
¼ łyżeczki pieprzu ziołowego;
*
1 płaska łyżka bazylii suszonej;
*1
łyżeczka oregano suszonego;
*
¼ łyżeczki pieprzu białego( świeżo zmielonego);
*
- margaryna i tarta bułka do „obłożenia” formy;
*
gałka muszkatołowa, sól;
oraz
tortownica
średnicy 28 cm.
Wykonanie.

Wykonanie.
Zagotuj
ryż w 3 szklankach posolonej wody, pozostaw w tym samym naczyniu do
powolnego wystygnięcia, normalne gotowanie jest zbędne, wystarczy
tylko zagotować.
Filety
pokrój w ok 1 cm kostkę, lub bardzo cienkie paseczki ( w
„makaroniki”), przesyp kminkiem, rozmarynem, pieprzem ziołowym,
dodaj ocet balsamiczny i łyżkę oleju, wymieszaj, odstaw.
Oba
„półsurowce” przygotuj dzień wcześniej.
Na
patelnię z 2 łyżkami oleju wrzuć szpinak, podduś do miękkości,
dodaj odrobinę startej gałki muszkatołowej, posól do smaku,
widelcem rozdrobnij ale nie na papkę i wymieszaj dokładnie z połową
ryżu, dodając 2-3 jajka i rozdrobniony czosnek.
Pokrojoną
bardzo drobno cebulę podziel podziel na dwie części.
Paprykę
pokrój tak samo i również podziel na 2 części.
Na
patelni obsmaż na 2 łyżkach oleju pokrojone filety z kurczaka ,
wrzucając całość od razu, często mieszaj. Gdy poszczególne
kawałki zaczną brązowieć , dodaj cebulę, lekko posól, przykryj
i pozostaw na malutkim płomieniu na 10-15 minut.
Pieczarki
pokrojone na bardzo cienkie plasterki podsmaż na pozostałych 2
łyżkach oleju, ale tylko do odparowania soku, pod koniec dodaj
drugą część cebuli, posól, dodaj białego pieprzu do smaku,
trzymaj na ogniu do zeszklenia cebuli.
Włącz
piekarnik nagrzewaj do 200 º
C.(niezależnie
od posiadania termo obiegu).
Drugą
połowę ryżu wymieszaj z 2-3 jajami, dodaj bazylię, podziel znów
na dwie części i jedną część wymieszaj z kurczakiem, drugą
część wymieszaj z połową pokrojonej papryki.
Tortownicę
wysmaruj margaryną, obsyp dokładnie tartą bułką, wykładaj
warstwami, od dołu:
-ryż
ze szpinakiem; - kurczak z drugą połową ryżu; -pieczarki- ryż z
papryką.
Polej
całość śmietaną wymieszaną z oregano oraz odrobiną soli.
Jak
łatwo zauważyć, każda z warstw jest doprawiana od razu. Jest to
sposób łatwiejszy i pewniejszy, aniżeli doprawianie śmietany,
ponieważ poszczególne składniki nie przeniknęły by do samego
spodu.
Przykryj
folią aluminiową, w której zrób cztery dziurki wykałaczką.
Zapiekaj
na 1/3 wysokości piekarnika, z temperaturę początkową,
zmniejszając po 20 minutach do 160 º
C,
po następnych 20 minutach odkryj, posyp część serem, a część
pozostałą pokrojoną papryką i zwiększ temp. do 180 º
C,
trzymaj do lekkiego zapieczenia sera.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


