Po dokonaniu kilku prób ze schabem (teraz znów też równolegle był robiony) i kilku próbach z ligawą, mogę z czystym sumieniem polecić, tą"polędwicę wołową".
Opis jest długi, dokładny, ale pracy niewiele, za to efekt ...
Składniki.
*
1,5 kg ligawy;
*
ok 1 szkl cukru trzcinowego(!); ¹]
*
10 dag soli morskiej, lub kamiennej niejodowanej(!); ¹]
*
2 łyżeczki czosnku granulowanego;
*
2 ząbki czosnku;
*
1 łyżka ziaren kolendry;
*
1 łyżeczka pieprzu czarnego świeżo zmielonego;
* 1 łyżeczka płaska, jałowca mielonego;
* 1 łyżeczka płaska, jałowca mielonego;
*
1 łyżeczka papryki wędzonej ostrej;
*
2-3 łyżki papryki mielonej słodkiej wędzonej;
*
2-3 łyżki papryki słodkiej mielonej.
------------------------------
¹] – próby z innym cukrem i solą nieudane, pojawiał się biały nalot po kilku dniach.
Wykonanie.¹] – próby z innym cukrem i solą nieudane, pojawiał się biały nalot po kilku dniach.
Ligawę
umyć należy najlepiej przegotowaną wystudzoną wodą, następnie
dokładnie(!) wysuszyć papierowym ręcznikiem. Po obsypaniu cukrem
przez 5-10 minut gnieść mięso, tak jakbyśmy wyrabiali ciasto.
Przełożyć następnie do szklanego, ceramicznego naczynia, wstawić
do lodówki na cztery, pięć
dni, co
kilka godzin (noc odpuścić oczywiście można;-)) obracać po kilka
stopni. Po dwóch dniach zaczynamy odlewać powstały sok, podczas
obracania. Piątego dnia, prawdopodobnie już sok przestanie się
zbierać, wycieramy mięso do suchego, wygniatając znów całość.
Mięso posypujemy solą, dodając
do niej: pogniecioną w moździerzu kolendrą, drobno posiekanym
czosnkiem (można przez praskę), czosnkiem granulowanym, pieprzem i
majerankiem. Dokładnie
znów „wyrabiając” jak poprzednio, wgniatamy
mieszankę w mięso
wkładamy
z powrotem do uprzednio umytego wysuszonego, naczynia i wstawiamy do
lodówki na trzy dni. Twardą szczoteczką usuwamy przyprawy jak
najdokładniej, wycieramy mięso, obtaczamy wymieszanymi paprykami i
jałowcem, wgniatając znów jak największą ilość w powierzchnię,
na koniec obsypując już bez wgniatania, jeśli trzeba to nawet samą
słodką paprykę.
Wieszamy
w potrójnie złożonej pończosze, w przewiewnym miejscu, co dwa dni
obracając „góra dół” by całość mięsa nie miała zgrubień
u dołu. P 7-10 dniach, zależnie od warunków zewnętrznych gotowe
do spożycia.
Ja
sprawdzałem lekko ugniatając, gdy byto już lekko twardawe, .. nóż
poszedł w ruch.
Tu
uwaga: kroić należy tak cienko, „...żeby
w nocy księżyc można było zobaczyć …,
do
tego polecam użyć krajalnicę do chleba, ustawioną na „ papierową”
grubość.


