Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pikantne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pikantne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 lipca 2015

Śledź w oleju na buraczkach

Śledzie chyba nie wyjdą z polskiej kuchni,. z mojej nigdy. Żadna z ryb nie ma chyba tylu odmian smakowo umilających nam rozkosze podniebienia, z tej przyczyny nazywam go "Rybą Królewską". Dziś śledź z buraczkami, ale zupełnie inaczej podany, pozwala na połączenie obu składników dopiero podczas degustacji. Jako że sam kilka razy zawsze próbuję coś, czym się z Wami dzielę, zapewniam: nowy smak, nowe uczucie, chociaż już śledzie  z buraczkami robiłem. Mam jeszcze kilka kombinacji, ale za mało prób  było. Na dziś właśnie ten ...
Składniki.
* 4 płaty śledzia ;
* 40 dag buraków;
* po pół łyżeczki soli i cukru;
* 10 dag cebuli;
* 2 szalotki;
* ok 200 ml oleju kukurydzianego;
* 1 łyżeczka soku ze świeżego korzenia imbiru;
* ok 1/3 łyżeczki papryki ostrej mielonej;
* ok 1 / 4 łyżeczki liści laurowych mielonych.
Wykonanie.
Buraki ugotuj al dente, z dodatkiem soli i cukru, po wystudzeniu i obraniu, pokrój w plastry jak najcieńsze, dodaj tak samo cienko pokrojoną w piórka cebulę oraz sok z imbiru i mieloną paprykę, wymieszaj, odstaw na dobę do lodówki. Następnie dodaj olej do buraczków, odstaw znów na przynajmniej dobę. Śledzie pokrój na dowolne kawałki, wymieszaj dodając zmielone liście laurowe, wymieszaj odstaw, kilka godzin i zalej olejem, dodając pokrojoną cienko szalotkę. Trzymaj buraki i śledzie osobno, dopiero na talerzyku połącz je w dowolny sposób( proponuję jak foto). W lodówce trzymając osobno, możesz nawet dwa-trzy tygodnie przechować.

niedziela, 16 listopada 2014

Magyar gulyás

 Podczas wojaży węgierskich oprócz lecsó (miałem okazję jeść różne jego odmiany), a także gulyáse, czy pörkölt'y także w różnych wersjach. Nawet te same, po dodaniu pewnych składników, co okazały się zawsze czymś nowym dla podniebienia.
 Jedna rzecz była zawsze niezmienna: smalec, słoninka i tłuszcze zwierzęcego pochodzenia nie  były nigdy zastąpione oliwą, czy olejem. To, jak mi powiedział Imre, byłoby profanacją (w węgierskim języku brzmiało to podobnie). Przekorna moja dusza nie dawała temu wiary, zrobiłem kilka prób i ... musiałem Mu przyznać rację. 
  Niniejszy przepis, to znaczy gulasz, był na puszcie jedzony przez nas przez dwa dni. Faktem , był pichcony niezmiennie w kociołku (tęsknię do tamtych dni). Następnego dnia dodał Imre ziemniaki pokrojone w średnią kostkę, najpierw lekko podsmażoną na odrobinie smalcu, na patelni, a gdy zaczęły niektóre brązowieć, podlał niewielką ilością wody, doprowadził do wrzenia, dodał garść kwaszonej  kapusty, a po chwili wrzucił do kociołka z wrzącym gulyás'em  z poprzedniego dnia, po czym od razu zdjął kociołek z nad ogniska. Wydawałoby się, ze powstało coś "mało jadalnego". Wręcz przeciwnie, okazało się.
  Kilka dni później jedliśmy taki sam gulyás, ale z wołowiny, zaprawionej jak wieprzowe ale winem zamiast soli, oczywiście, jak to zwykle gąsiorek gliniany został opróżniony, ale już było nas kilku amatorów kuchni śp.Przyjaciela.
Składniki.
* 900g łopatki wieprzowej;
* 1 łyżka majeranku; 
* 1 /4 łyżeczki soli morskiej;
* 30g mąki kukurydzianej;
* 80 - 100g słoniny;
* 100g kiełbasy myśliwskiej;
* 300g cebuli;
* 200g pomidorów;¹]
* 350 g owocu papryki czerwonej;
* 200 ml soku pomidorowego zagęszczonego ;º]
lub 100g koncentratu pomidorowego;
* 3 ząbki czosnku;
* 1 owoc papryczki ostrej; ²]
* 1/5 łyżeczki kminku mielonego;
* 1 /4 łyżeczki jałowca mielonego;
* 500 ml bulionu, rosołu ; ³]
* - sól, papryka mielona ostra, ilość w miarę potrzeby.
----- ------
º] - najlepiej jesienią zrobić własny sok;
¹] - ilość po oczyszczeniu i pozbawieniu ziaren;
²] - dowolną wg gustu i znajomości skali Scoville'a;
³] - zalecam wykonanie własnych”kostek bulionowych”.
Wykonanie. 
Mięso pokrojone w dowolną kostkę ( kroję w nieregularne kostki 1,5 - 2 cm) dokładnie wymieszaj z solą i majerankiem, odstaw na noc do lodówki. Bardzo cienko pokrojoną słoninę wytop „na krucho”, przełóż do woka, dodaj pokrojoną w jak najcieńsze plasterki kiełbasę oraz liście laurowe, zalej niewielka ilością wody, tylko do przykrycia wkładu, przykryj i ustaw na minimalnym płomieniu.
Na wytopionym tłuszczu obsmaż na brązowo
 obtoczone w mące mięso, używając łyżkę cedzakową przełóż mięso do woka z kiełbasą, dolej nieco wrzątku(do połowy wysokości wkładu), przykryj. 
Na pozostawiony tłuszcz włóż cebulę, zeszklij, dodaj paprykę oczyszczoną i pokrojoną w nieregularne kawałki
  oraz pozbawione skórki i ziaren pomidory pokrojone w kostkę, dodaj zagęszczony sok pomidorowy / koncentrat. Mieszając delikatnie podduś około 5 minut na dość silnym ogniu , przełóż całość do woka.
Dodaj posiekany czosnek oraz ostrą papryczkę i pozostałe wszystkie składniki (najlepiej przygotowane wcześniej). Duś jeszcze około 30 minut na małym ogniu, jeśli trzeba dopraw.
Jednym ze sposobów podania, to wersja z białym pieczywem, ale jak wspomniałem na wstępie, gulasz ten doskonały jest i w innych wersjach.

Uwaga do wersji z mięsem wołowym, ligawą lub polędwicą.

Wersja z wołowiną różni się tylko dodaniem do zaprawienia jej ok 50 - 75 ml czerwonego , półsłodkiego wina w miejsce soli, którą dodajemy do cebuli z papryka i pomidorami, tuż przed przełożeniem ich do woka i nieco dłuższym czasem końcowego duszenia potrawy.

wtorek, 14 stycznia 2014

Śledź mój po kaszubsku

  Inspiracją  na mojego śledzia był ten przepis autorstwa E.C.
 http://zcukrempudrem.blogspot.com/2013/11/sledzie-po-kaszubsku-wersja-na-sodko.html
 Miał to być śledź bardziej zbliżony do pierwowzoru ale przez swoje gapiostwo(!) zrobiłem na ostro. Po prostu pomyliłem słoiczki z keczupem i koncentratem, a że na dodatek keczup był z odmiany bardziej pikantnych, dodany w podwójnej ilości to stało się to co się stało. Po to by nie popełnić większego błędu nie próbowałem łagodzić smaku sosu. 
 Podane niżej składniki nie posiadają tego mojego "błędu", chociaż bardziej ostre nie były niezjadliwymi, nawet wg współtowarzysza konsumpcji. Ale to już inna historia
Składniki 
* 50 dag śledzia a la' maties;
* 15 dag cebuli;
* 1 owoc papryki;
* 1 łyżeczka papryki mielonej słodkiej;
* 1 łyżka musztardy niezbyt ostrej;
* 1 łyżeczka kopru suszonego;
* 100-150 ml octu winnego/jabłkowego;
* 150 g koncentratu pomidorowego;
* 200 g keczupu ostrego;
* 150 oleju rzepakowego;
* 1 łyżeczka (czubata) bazylii;
* 1 łyżeczka (płaska) majeranku;
* ¼ łyżeczki jałowca mielonego, lub 4 ziarnka; ¹ ]
* 5-8 liści laurowych;
* ¼-½ łyżeczki pieprzu ziołowego;
* mały słoiczek grzybów w occie;
* 1 płaska łyżeczka miodu;
* - ok 150 ml wody przegotowanej; 

* sól.
Wykonanie
Płaty śledzia wypłucz do czystej wody i mocz ok 1 godziny w wodzie z ziołowym pieprzem. Odcedź, wysusz ręcznikiem papierowym, natrzyj musztardą , pokrój w poprzek, w 1-2 cm paski. Odstaw.
Pokrojoną w piórka cebulę zeszklij na niewielkiej ilości oleju, dodaj pokrojoną dowolnie paprykę, po 5-7 minutach dodaj liście i lekko zgnieciony jałowiec ( lub zmielony ¹ ]) , koncentrat, keczup, doprowadź do wrzenia, ale nie gotuj(!). Dodaj pokrojone na 4 części grzybki (jeśli trzeba) oraz resztę składników oprócz: kopru, miodu, bazylii, majeranku i znów doprowadź do wrzenia, dodaj odpowiednią ilość wody tak by sos miał właściwą konsystencję(rzecz gustu), jeśli trzeba dodaj pieprzu i sól, pamiętając o soli w śledziach.
Odstaw z ognia dodaj resztę ww. składników, pozostaw do pełnego wystudzenia pod możliwie szczelnym przykryciem. Połącz ze śledziami i pozostaw na przynajmniej pół doby, najlepiej w słoikach, w lodówce.

Mnie najlepiej smakuje z lekko przypieczonym w tosterze zwykłym chlebem.



sobota, 26 października 2013

Przysmak dla Ani

   W zasadzie nie robię przepisów na "zamówienie", ale jedna z moich Pomarańczy-Agata poczęstowała swoją koleżankę jednym z moich "wyrobów", składającym się w znacznej mierze z pewnej rośliny, której wartość przydatności do spożycia, określa się w skali Skoville'a. Przepisy na różne wersje keczupu i past na bazie papryk i pomidorów są już na (w?) blogu, chociaż już mają one wiele odmian, od łagodnej, nawiasem mówiąc jednej z nich, sprzed kilku dni, po ostrzejsze. Ta właśnie łagodna odmiana keczupu  (bo o nim mowa), jest podstawą do niniejszego przysmaku, który w trzech odmianach sporządziłem dla Przyjaciółki mojej Córki, są to trzy słoiczki: podostrzony keczup, keczup z wkładką(!) i  w occie jabłkowym, to co stanowi skład w obu słoiczkach z keczupem.
 Aniu, teraz tylko wystarczy przepłynąć morze i odebrać coś, co na prośbę Agaty sporządziłem TYLKO dla Ciebie. Zaznaczam: smok wawelski, na co dzień ziejący ogniem, płakał po degustacji, już jednego z nich.

piątek, 23 listopada 2012

Musztarda miodowa

  Dwa dni temu spośród przestawianych w lodówce słoiczków z musztardami i keczupami "wydobyłem" musztardę robioną na Wielkanoc.
 Okazało się, że zapomnienie o jej istnieniu wyszło na korzyść, dojrzała, wydelikatniała, złagodniała w smaku, stała się warta powielenia, a że zachowała się nalepka ze składem, wykonaniem i "datą produkcji" na słoiku więc podaję (bez konieczności szukania w swoim archiwum) jej treść-przepis.

Składniki.
Podaję w kolejności ich dodawania:
* 40 g gorczycy białej;
* 40 g sezamu;
* 150 ml octu jabłkowego;
* ½ łyżeczki soli morskiej;
2 dzień:
* 1 łyżeczka curry;
* 1 łyżeczka glukozy;
3 dzień:
*30 – 50 ml wody przegotowanej zimnej;
4 dzień:
* 2 łyżeczki miodu naturalnego płynnego.
Wykonanie. 
Zrobienie tej musztardy trwa cztery dni, końcowe przegryzanie przynajmniej tydzień, chociaż wcześniejsze spożywanie nie jest "zakazane”.
Przygotuj wyparzony słoik poj. 350 ml.
Zmiel na mączkę gorczycę z sezamowymi ziarnami, wrzuć do słoika, dodaj sól i ocet, wymieszaj, zakręć słoik. Pozostaw do następnego dnia.
Drugiego dnia dodaj curry i glukozę, wymieszaj, wstaw do lodówki, na tzw. ”najcieplejszą półkę”.
Dzień trzeci to dodanie wody, a jej ilość zależna jest od gęstości, dodaj tylko 30 ml, jeśli zajdzie potrzeba dolejesz później.
Czwartego dnia dodajesz to od czego ta musztarda wzięła swoją nazwę, miód.
Teraz dokładnie wymieszaj całość (używam do tego łyżeczki do koktajli).
Pozostaw w lodówce na tydzień, po dwóch czy trzech dniach wymieszaj i jeśli trzeba, dolej nieco zimnej przegotowanej wody, oczywiście jeszcze raz bardzo dokładnie wymieszaj.





środa, 14 listopada 2012

Papryka ostra Plus

    Przepis ten (prawie dwa właściwie) wstawiam z nieco opóźnionym terminem, ale powodem jest właśnie ta maleńka zmiana/próba z koprem, która musiała „nabrać mocy w słoiku”, bym mógł ją z czystym sumieniem polecić do wykonania, co niniejszym czynię.
    Dokonałem współdegustacji papryk z tego "podwójnego" przepisu, około godzinę godzinę temu, wszystkie opinie na „+5”.
    Na próbę zrobiłem z koperkiem tylko dwa słoiczki, a szkoda, bo jeden znikł niemal natychmiast, drugi ocalał. Najprawdopodobniej, po dłuższym okresie „dojrzewania” w piwnicznej głuszy, będzie jeszcze lepszym dodatkiem do wyszukanych poczęstunków.
   Zrobiłem też już coś nowego (z tych papryczek wokół słoika „koprowego”), ale musi „odstać” kilka dni, do przegryzienia się. 
  To będzie już naprawdę ostatnia, tegoroczna zaprawa papryki z działki.

         
 Składniki do obu wersji
Proporcje podaję na jeden słoik standardowy, po dżemie:
* różne (niekoniecznie różne odmiany) papryki ostre i słodkie, ale najlepiej „małego formatu”;
* ¼ łyżeczki kwasku cytrynowego;
* 1 szklanka gorącej wody;
zalewa:
* 1 duża cebula;
* 5 liści laurowych;
* ok 1 szklanki wody
* ½ łyżeczki cukru;
* ¼ łyżeczki soli;
* ¾ szklanki octu jabłkowego;
uzupełnienie wkładu:
* 1 ząbek czosnku;
* 4 -5 ziaren ziela angielskiego;
* 4 liście laurowe;
* kilkanaście ziaren gorczycy;
* 1-2 cebulki, szalotki;
oraz  dodatkowo do wersji PLUS:
* szczypta kopru suszonego;
* kilkanaście nasion kopru.
Wykonanie.
Paprykę ponacinaj wąsko na czubku i od strony ogonka, skracając ogonki uprzednio do ok 1 cm. Od strony ogonka nacięcie rób głęboko, ale staraj się nie nacinać samego owocu, używaj do tego noża o jak najwęższym ostrzu .(patrz foto).
                   
Paprykę zalej, w odpowiednim naczyniu (słoiku większym), gorącą wodą wraz z rozpuszczonym w niej kwaskiem, pozostaw na 10-15 minut.
Z podanych składników sporządź zalewę starając się o zachowanie proporcji, redukując podczas gotowania podaną ilość wody do ¼ - użytej; sól i cukier oraz ocet dodaj dopiero po usunięciu liści i cebuli, już nie gotuj.
  Paprykę wyjmij z kwaskowej zalewy, pozbaw też zalewy wnętrze papryczki, poustawiaj ją pionowo w słoiczkach, uzupełnij wkład, wlej zalewę minimum do wys. 1-1,5 cm .
Pasteryzuj ok 15 minut w temp. 85 – 90 º C, nie dopuszczając do zagotowania(!)
I to by było na tyle , używając języka znanego satyryka, jeśli chodzi o standard.

 Zaproponuję Ci teraz coś innego, może(?) nowego:
- po ponacinaniu papryczek i ich wymoczeniu w wodzie z kwaskiem, używając rurki do koktajli, naciętej i skróconej, oraz patyczka do szaszłyków (patrz foto),
    „nafaszeruj papryczki” i dalej to już postępuj jak wyżej.




czwartek, 23 sierpnia 2012

Pasta pikantna z bazylią, lub keczup

Kontynuując temat papryki i jej przetwarzania, nie tylko na okres zimowy, proponuję Ci dwa w jednym: pastę i sos/keczup, wystarczy tylko przed odparowaniem podzielić "półprodukt" i odpowiednio resztę dodatków dodawanych dopiero po odparowaniu.
Składniki.
* 1,0 kg pomidorów;
* 0,25 kg jabłek;
* 0,25 kg cebuli;
* 0,30 kg papryki ostrej;
* 0,75 kg papryki słodkiej;
* 4-6 ząbków czosnku;
* „garść” świeżej bazylii;
*4-5 liści świeżej szałwii;
* ½ łyżeczki startej gałki muszkatołowej;
* ½ łyżeczki jałowca mielonego;
* 2 łyżeczki mączki grzybowej; ¹)
* ½ łyżeczki imbiru mielonego;
* 1 łyżka płaska soli;
* 1 łyżka płaska cukru;
*100 ml octu jabłkowego;
* 50 ml oleju z ryżu, lub oliwy z oliwek;
Opcjonalnie dla smakoszy :
* kardamon, gorczyca, kolendra.
--------------------------------
¹)-mączkę robię ze zmielonych ogonków i kilku kapeluszy grzybów leśnych, przechowuję w szczelnie zamkniętym słoiku.
Wykonanie. 
O myciu składników owocowo-warzywnych nie przypominam, jest to przecież oczywiste.
Jabłka oczyść z gniazd nasiennych, pokrój na ćwiartki, pomidory pokrój dowolnie i częściowo pognieć by uzyskać sok (nie trzeba dolewać wody), dodaj połowę cebuli, gotuj do zmiękczenia składników i przetrzyj przez sito. Dodaj obie papryki i resztę cebuli pokrojone w dowolne kawałki, gotuj około 40 minut, zdejmij z ognia, zmiksuj, zrób próbę: wylej łyżkę powstałej masy na talerz, jeśli po lekkim wystudzeniu masa będzie spływała zbyt swobodnie, odparuj nadmiar wody, pamiętając że jeszcze dolejesz ocet i olej które nieco jeszcze rozrzedzą masę.
  Jeśli zaniechasz silniejszego odparowywania otrzymasz odmianę sosu/keczupu, dość ciekawego w smaku.
Gdy konsystencja już będzie dość zgęstniała, dodaj resztę pozostałych składników i zmiksuj całość, zagotuj.
 Powtórz próbę gęstości i smaku, jeśli trzeba dopraw, możesz dodać zmielone składniki opcjonalne,
                                                         ale nie zapominaj, że na zimno smak pasty/keczupu jest inny.
Gorącą pastę nakładaj do słoiczków, pasteryzuj ok 5-7 minut. Mimo wszystko pasteryzowanie zapewnia dłuższy termin  przechowania.
Pamiętaj, że w słoiczkach masz gorącą pastę więc do pasteryzacji słoiczków woda też musi być użyta w podobnej temperaturze.


Pasta ognista

Zbliża się czas zbioru papryk, tym samym i czas na przetwory z tego doskonałego wytworu świata roślinnego. Od wielu lat robię dodatki do dań zimnych i gorących właśnie z papryką jako głównym składnikiem, oto jeden z moich przepisów.

Składniki.
* 50 dag papryki ostrej świeżej (Habanero, Jalapeno lub innych odmian);
* 1 kg papryki słodkiej czerwonej;
* 50 dag koncentratu pomidorowego;
* 10 dag cebuli;
* 1 łyżka soli morskiej (niezbyt płaska);
* 1 ″ cukru płaska;
* 1 ″ mączki grzybowej;
* ½ szkl soku z marchwi;
* ¼ łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej;
* ¼ ″ kminku mielonego;
* 25 dag jabłek winno kwaśnych;
* 100 ml octu jabłkowego;
* 50 ml oleju słonecznikowego;
* 50 ml wody.
Wykonanie.
Z papryk usuń ogonki, pokrój na nieregularne kawałki. Jabłka obierz, pozbaw gniazd nasiennych, pokrój jak paprykę, cebulę po obraniu również w dowolne kawałki , wrzuć razem do garnka, podlej wodą oraz octem wlej również olej i często mieszając doprowadź do zmiękczenia składników.
Dość często mieszaj.
Po ok 5 minutach intensywnego prażenia, do masy dodaj składniki pozostałe składniki, potrzymaj jeszcze 5 minut na małym ogniu, stale mieszając.
Lekko wystudź i jeszcze na ciepło zmiksuj wszystko blenderem do uzyskania jednolitej masy. Jeśli ziarna papryki ostrej nie zmiksują się to lepiej przetrzyj całość przez sito. Postaw na małym ogniu jeszcze na 5 minut do pierwszych oznak wrzenia.
Wkładaj w małe słoiczki, najlepiej o poj. 80/90g, lub 200g po koncentracie pomidorowym.
Pasteryzuj 5-10 minut.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Majonezowo-śmietanowy sos czosnkowy na zimno

 Sezon na grillowanie już w połowie, czas więc dodać swoje "dodatki".
 Zdaję sobie sprawę że jest tych sosów multum ale nie zaszkodzi dołożyć swój sos do kolekcji blogujących kuchmistrzyń/kuchmistrzów.

Składniki.
* 50ml śmietany gęstej lekko kwaśnej (można użyć jogurt naturalny);
*
100ml majonezu;
* 2 jaja na twardo;
*
10 ząbków czosnku;
*po 1 łyżeczce świeżo posiekanych bardzo drobno (!!) - bazylii, oregano, melisy, szczypioru, natki pietruszki;¹)
*
¼ łyżeczki mielonego imbiru;
*
½ łyżeczki świeżo zmielonego zielonego pieprzu;
* sól.
¹) w sezonie wiosenno-jesiennym dodaję jeszcze posiekany drobno czosnek naciowy (z działki).
Wykonanie.
Czosnek przeciśnij przez praskę, dodaj resztę składników, wlej śmietanę/jogurt zmiksuj wszystko razem, dodaj majonez, dopraw solą,wymieszaj dokładnie.
Wstaw do schłodzenia na ok 2 godziny
(lub do zamrażarki na 15 minut).
Podawaj do mięs czy ryb na gorąco i na zimno, krewetek, tuńczyka.
Równie dobrze smakuje do pieczeni na zimno jak i fondue czy mięs grillowanych.

czwartek, 12 lipca 2012

Twarogowe Wasabi

Czasem w ciągu dnia każdy ma chęć na jakąś przekąskę. Trudno zrobić coś nie odkładającego się w okolicach pasa. To jest jedna z prób, propozycji, którą zrobiłem dziś z dodatkiem Wasabi. Ku mojemu zaskoczeniu, ta specyficzna przekąska smakowała wszystkim, mimo swojej pikantności. Użyłem białej papryki, ze względu na jej specyficzny, prawdziwie paprykowy aromat i smak, co okazało się strzałem w dziesiątkę , w tym przypadku

Składniki.
* 20 dag twarogu chudego;
* 1-2 łyżki jogurtu/kefiru;
* ¾ szkl. drobno pokrojonego szczypioru;
* sol, pieprz naturalny do smaku;
* 4 owoce papryki białej;
* ok 1/2 łyżeczki chrzanu Wasabi;
* 2 duże pomidory.
Wykonanie.
Paprykę poprzecinaj wzdłuż, oczyść z nasion i usuń ogonek. Z twarogu, szczypioru jogurtu/kefiru i przypraw sporządź jednolitą masę, którą wypełnij połówki papryk.. Brzegi papryk (patrz foto) delikatnie posmaruj chrzanem Wasabi.
Pozostaw na ok 30 minut
Pomidory po sparzeniu obierz ze skórki, pokrój na półplasterki.
Dobra rada:
-przy konsumpcji użyć należy widelca i noża, odcinając kęsy w poprzek, uważając by nie posmarować sobie ust Wasabi (ustrzec się pieczenia warg) i najlepiej jeść łącznie z półplasterkami pomidora.
 Polecam jako doskonałą przekąskę, bez dodatku pieczywa.

piątek, 22 czerwca 2012

Piekielny sos

Czas grillowania już w pełni. Dziś proponuję jeden z moich sosów. Ten, obok wielu, stosuję od dawna z równym  powodzeniem do zimnych mięs jak i do fondue i grillowanych smakołyków.

Składniki. 
* 10-20(¹) ząbków czosnku;
*
3 papryki czerwone lub żółte;
*
½ –1(²) łyżeczki Pastychili” lub łyżeczka mielonego chili, ew. pieprzu chayenne;
*
2 pomidory;
*
½ łyżeczki mielonego imbiru;
*
1 łyżeczka papryki słodkiej mielonej;
*
2 cebule wielkości jaja kurzego;
*
150 ml majonezu;
*
50 -100ml (³)śmietany kwaśnej, gęstej;(można użyć jogurt naturalny);
*
sól.
_______________________________________
(¹)
- jeśli jesteś smakoszem czosnku to 20 ząbków;
(²)
- rzecz gustu, lepiej po spróbowaniu dodać, niż ..."gasić ogień";
(³)
- sos "łagodnieje" przy większej ilości śmietany.
Wykonanie. 
Pomidory i paprykę pozbaw skórki i nasion.
Nie musisz papryki opalać, ja stosuję cięcie wzdłuż na paski szer. 1 cm, ostry wąski i "miękki" nóż, paski papryki kładę na deseczkę i "odfiletowuję" od skórki cały miąższ.
Pierwsza próba może być nie udana, nie zniechęcaj się, to łatwe i szybsze.
Wszystkie składniki porządnie zmiksuj (oprócz śmietany!!) na jednolitą papkę wymieszaj z majonezem, dopraw solą.
Wstaw do schłodzenia.
.
Musi postać 2-4 godziny, dopiero przed podaniem do dodaj śmietanę i wymieszaj razem.
Jeśli nie przewidujesz spożycia od razu podziel na dwie- trzy części i proporcjonalnie dodaj śmietanę.
Podawaj do mięs zimnych, i ciepłych, grilla, fondue, serów, krewetek, jak również do „Klusek smażonych Trzy Zboża”.