środa, 28 listopada 2012

Schab na grzybowo

 Ten rok jakoś mam bez grzybowy, na święta mam jeszcze zapas suszonych który uzupełnię suszonymi pieczarkami (sprawdzone!) które razem z leśnymi są doskonałe w uszkach.
 No ale jak zwykle odskakuję od sprawy zasadniczej, tak więc  wracamy w gary.



Składniki.
* 4 plastry schabu (1,5-2 cm);
* 25 dag szalotki lub małej cebulki;
* 400 ml słoik kapeluszy grzybów leśnych w sosie własnym;
* 10 dag masła;
* około 15 dag margaryny do smażenia (możesz użyć masło zwykłe lub masło klarowane);
* sól, pieprz naturalny, czosnek granulowany, papryka mielona słodka;
* ¼ łyżeczki cząbru;
* ¼ łyżeczki rozdrobnionego majeranku.




 Wykonanie.
Mięso posól, posyp papryką i czosnkiem pomiędzy plastry wsyp majeranek. Zawiń w folię spożywczą, pozostaw na 3-4 godziny,
Cebulki pokrój wzdłuż na 4 części, grzyby odcedź z soku i pokrój w paski. Odcedzony sok pozostaw.
Na woku (lub dużej patelni) z 5 dag margaryny obsmaż-odparuj grzyby, mieszaj często by nie przypalić (!), na drugiej patelni na 5 dag tłuszczu usmaż cebulkę na lekko żółto. Przełóż grzyby do cebuli ale nie mieszaj, trzymaj na małym płomieniu + krążku dystansowym, nie przykrywaj.
W woku na maśle i ewent. + 5 dag margaryny, obsmaż szybko mięso z obu stron, wlej sok z grzybów.
Grzyby z cebulą dopraw solą (pamiętaj, że wekowane grzyby już nieco soli mają(!), pieprzem, cząbrem wymieszaj i dodaj do schabu. Ulokuj mięso między grzybami, przykryj na 5 minut, potrzymaj na średnim ogniu z podłożoną płytką.
Podawaj z ziemniakami pure lub ryżem. Dobrym dodatkiem jest barszcz czysty.

piątek, 23 listopada 2012

Musztarda miodowa

  Dwa dni temu spośród przestawianych w lodówce słoiczków z musztardami i keczupami "wydobyłem" musztardę robioną na Wielkanoc.
 Okazało się, że zapomnienie o jej istnieniu wyszło na korzyść, dojrzała, wydelikatniała, złagodniała w smaku, stała się warta powielenia, a że zachowała się nalepka ze składem, wykonaniem i "datą produkcji" na słoiku więc podaję (bez konieczności szukania w swoim archiwum) jej treść-przepis.

Składniki.
Podaję w kolejności ich dodawania:
* 40 g gorczycy białej;
* 40 g sezamu;
* 150 ml octu jabłkowego;
* ½ łyżeczki soli morskiej;
2 dzień:
* 1 łyżeczka curry;
* 1 łyżeczka glukozy;
3 dzień:
*30 – 50 ml wody przegotowanej zimnej;
4 dzień:
* 2 łyżeczki miodu naturalnego płynnego.
Wykonanie. 
Zrobienie tej musztardy trwa cztery dni, końcowe przegryzanie przynajmniej tydzień, chociaż wcześniejsze spożywanie nie jest "zakazane”.
Przygotuj wyparzony słoik poj. 350 ml.
Zmiel na mączkę gorczycę z sezamowymi ziarnami, wrzuć do słoika, dodaj sól i ocet, wymieszaj, zakręć słoik. Pozostaw do następnego dnia.
Drugiego dnia dodaj curry i glukozę, wymieszaj, wstaw do lodówki, na tzw. ”najcieplejszą półkę”.
Dzień trzeci to dodanie wody, a jej ilość zależna jest od gęstości, dodaj tylko 30 ml, jeśli zajdzie potrzeba dolejesz później.
Czwartego dnia dodajesz to od czego ta musztarda wzięła swoją nazwę, miód.
Teraz dokładnie wymieszaj całość (używam do tego łyżeczki do koktajli).
Pozostaw w lodówce na tydzień, po dwóch czy trzech dniach wymieszaj i jeśli trzeba, dolej nieco zimnej przegotowanej wody, oczywiście jeszcze raz bardzo dokładnie wymieszaj.





czwartek, 22 listopada 2012

Trójkąciki, bułeczki halogenowe

 To co Ci niżej proponuję można zastosować nawet na stół wigilijny, a nie tylko jako bułeczkę przekąskową, jako "małe co nieco". 

 Składniki.
Ciasto:
* ½ szkl. mąki żytniej żurkowej;
* 1 szkl. mąki kukurydzianej;
* ½ szkl. mąki gryczanej;
* 1 szkl. mąki owsianej;
* 6-8 dag drożdży świeżych;
* 1 jajko (mniejsze dwa);
* 1½ -2 szkl mleka; ¹]
* sól;
* cukier;
* 5 dag masła.
Farsz.:
* 20 dag kapusty kwaszonej;
* 25 dag pieczarek;
* 3-5 grzybków suszonych; ²]
* 10 dag cebuli;
* olej;
* 2 jaja;
* sól, pieprz naturalny, kminek, bazylia, kilka ziarenek czarnuszki.
Jeśli ktoś lubi to jeszcze cząber, ale bardzo mało.
-------------------------------------
¹] – nie wiem dlaczego, ale mąki podane wyżej mają czasem zachwiania w nasiąkaniu mlekiem, dlatego podaję rozpiętość w jego ilości;
²] – niekoniecznie ale warto dodać.
Wykonanie. 
  Sposobu na wykonanie ciasta nie podaję, jest to sposób tradycyjny, tyle że najlepiej w połowie czasu wyrastania, warto je zagnieść/wyrobić jeszcze raz po wyrabianiu głównym.
Oczywiście, ciasto drożdżowe powinno się wyrabiać staranie przez kilkanaście minut, ale o tym tylko przypominam.
Farsz, jest właściwie również rzeczą znaną, zupełnie podobny do farszu pierogowego, czy stosowanego do krokietów. Pieczarki szatkuję na bardzo cieniutkie plasterki i podsmażam do wyparowania soku, w międzyczasie dodaję cebulę pokrojoną w piórka, aż leciutko łapie brąz, a tym samym nadaje specyficznego smaku farszowi. Kapustę podsmażam/duszę na osobnej patelni, dopiero potem łączę z pieczarkami i cebulą, doprawiam pieprzem i solą.
Pamiętać należy tylko, że resztę przypraw (kminek może być mielony, a ziarna czarnuszki mocno pognieść przed dodaniem) dodać należy dopiero pod koniec obróbki termicznej, a jaja wbić po wystudzeniu farszu.
Piekarniki halogenowe wyposażone są w blaszane formy jak do pizzy i na nich pieczemy bułeczki. Formę najlepiej posmarować lekko olejem i posypać odrobiną mąki, na to wyłożyć warstwę 5 mm ciasta, promieniście ponakładać farsz, pomiędzy ułożonym farszem i na obwodzie ciasto posmarować lekko wodą (pędzelkiem) przykryć drugą warstwą ciasta, nakłuć każdy trójkącik widelcem w 2-3 miejscach, a w miejscach posmarowanych wodą dociskać i ponacinać jak pizzę ale przy użyciu noża plastikowego lub drewnianego żeby nie niszczyć formy.
Z podanych ilości wychodzą 2-3 rzuty pieczenia.
Piec w temp. 160º C do uzyskania lekkiego brązu (ok 20-30 min), po wyjęciu od razu posmarować należy po wierzchu masłem i … smacznego.
       Pieczenie w halogenowym piekarniku jest wygodne...   

 ... upieczone, teraz tylko wyjąć i posmarować masłem.

środa, 21 listopada 2012

Gęsie nóżki

  Dla odmiany proponuję inne ptactwo, zjadliwe pod każdą postacią, a pod tą którą Ci proponuję jest naprawdę super. Ze względu na długi wykaz składników i sposób wykonania, skracam swój wstęp.
                      Składniki.
* 3 nogi gęsie;
macerat:
* łyżka mączki grzybowej lub kostka bulionu grzybowego;
* ½ łyżeczki pieprzu zielonego (zmielonego);
* 1 łyżeczka miodu;
* 1 łyżeczka sosu sojowego (+ 12 kropli do gruszek);
* 50 ml piwa KARMI.
oraz
* 6 gruszek niekoniecznie dojrzałych;
* 6 łyżeczek dżemu z żurawin/borówki;
* 1 duży owoc papryki;
* 15-20 dag cebuli;
* 4 - 6 blaszek fenkułu;
* 20-30 dag pieczarek;
* 100 ml piwa „Karmi”;
* 50 ml śmietanki do zup/sosów;
* ½ łyżeczki soli;
* 10-15 dag sera żółtego (grube wióry);
* 50 ml oleju;
* 5 dag margaryny PALMA;
* ok 5 dag masła;
* 1 łyżeczka bazylii;
* 1 łyżeczka papryki słodkiej mielonej
* 30-50 ziaren czarnuszki;
* ok ⅓łyżeczki pieprzu zielonego;
dodatkowo: 2 pomidory, kiść winogron ¹]
Do zapiekania użyłem brytfannę - 36 x 21 x 7 (cm).
            -------        -------        -------
¹]-można zamiennie oliwki.
Wykonanie.
Z podanych składników zrób macerat, dokładnie obtocz nóżki, odstaw na 5-6 godzin, w międzyczasie kilka razy je obróć.
UWAGA: porcje są dość duże dlatego możesz nóżki ,już przed macerowaniem, podzielić na 6 porcji, przecinając je w stawach.
Gruszki obierz, przetnij na pół, wytnij dokładnie gniazda nasienne. Paprykę pokrój w kwadraciki, fenkuł i cebulę w niezbyt cienkie piórka, pieczarki w ósemki.
Wysmaruj brytfannę margaryną, wysyp na dno pieczarki.
Ustaw patelnię na mocnym ogniu, na porządnie podgrzany olej wyłóż nóżki, obsmaż do zbrązowienia skórki, poukładaj w brytfannie na pieczarkach.
Na oleju podsmaż cebulę, gdy się zeszkli zdejmij z ognia, dodaj fenkuł, wymieszaj.
Pozostały macerat wymieszaj z piwem, śmietanką , solą, pieprzem, bazylią,l papryką mieloną.
Pomiędzy nóżki powkładaj ¾ zeszklonej cebuli z fenkułem, na wierzch daj paprykę,pomiędzy nóżki rozrzuć ziarenka czarnuszki, poukładaj połówki gruszek, w miejsce gniazd nasiennych daj po kropli sosu sojowego i włóż łyżeczkę dżemu, winogrono ¹], na wierzch daj (nie przykrywając kaczki) resztę cebuli z fenkułem. Całość zalej mieszanką śmietany z dodatkami, zapiekaj w temp 180 ºC przez ok. 60 min pod przykryciem. Na swoją brytfannę nie mam pokrywy, więc użyłem aluminiowej foli , w której zrobiłem trzy niewielkie otworki. Po tym czasie odkryj, na każdą z nóżek połóż nieco masła, całość posyp serem, wstaw z powrotem , zwiększ temp. do
220 º C , zapiekaj do zbrązowienia sera.
Podawaj z ryżem na sypko i pomidorem, winogronami lub oliwkami.
 - - - - - - -
¹]-lub oliwkę

wtorek, 20 listopada 2012

Śledź w pomidorach również dieta Dukana

 Jakiś czas temu chcąc pozbyć się nadmiaru kilogramów (warunek przedoperacyjny) zastosowałem dietę Dukana ( łącznie z robionym przez siebie pieczywem). Nie powiem wyszedłem na tym dobrze, waga spadała aż do wymaganej (-12 kg), zatrzymała się na dłuższy okres, ale moja "miłość" do kulinariów pozwoliła mi na zwiększenie wagi, co prawda nie do utraconej.  Dlatego chyba czas zastanowić się i ... może ograniczyć jedzenie ( pieczywo na razie ) co do reszty to udaje mi się czasami(!).
 Po prostu wcinam jarzynki, a chleba zjadam tyle samo licząc kromki, tylko cieńsze o 2/3 (teraz ok.0,5 cm). Jedyne czego nie mogę sobie odmówić to właśnie śledzie i mleko "chudzieńkie".
 Ta odmiana śledzia nawet z zachowaniem zasad wynikających tytułowej diety jest naprawdę pyszna.
Pewien jestem że to chyba głównie przez brak tradycyjnej "masy" tłuszczu, a tylko użycie małej ilości oleju nie tradycyjnego, a właśnie lnianego, arachidowego, czy sezamowego nadaje śledziowi tego czegoś.

Składniki.
* 40 dag płatów śledzia a'la maties;
* 15 dag cebuli;
* 200 ml koncentratu pomidorowego;
* 10 ml octu z jabłek;
* ½ szklanki wody;
* ½ łyżeczki octu balsamicznego;
* 10 ml oleju lnianego; ¹]
* ½ łyżeczki słodzika w płynie; ²]
* 1 łyżeczka papryki słodkiej mielonej;
* ¼ łyżeczki papryki ostrej mielonej;
* ½ łyżeczki bazylii;
* ½ łyżeczki imbiru mielonego.
         --------        -------        --------
¹]- jest zalecany w tej diecie, ale możesz użyć inny, czasem używam arachidowy lub sezamowy ze względu na ich specyficzny smak i aromat;
²]- możesz użyć ksylitol, albo glukozę jeśli chcesz zachować recepturę zaleceń diety Dukana.
Wykonanie. 
Śledzie porządnie wypłucz, odsącz, nadmiar wody wyciśnij w papierowy ręcznik, pokrój w 1-2 cm kawałki, przesyp bazylią, imbirem, zalej octem balsamicznym wymieszanym z 50 ml octu jabłkowego.
Na patelnię wlej wodę doprowadź do wrzenia wrzuć cebulę pokrojoną w piórka, mieszaj do zeszklenia, dodaj koncentrat, poduś chwile, odstaw, dodaj papryki obie mielone oraz słodzik. ²]
Wystudź całkowicie dodaj resztę octu i olej ¹], połącz ze śledziem wymieszaj, pozostaw na noc w lodówce.
Podawaj z plasterkami ogórka i papryką świeżą oraz chlebem razowym z tostera(!), lub „Chlebem Dukana”.
------
¹] ;²]- patrz Składniki.
 

niedziela, 18 listopada 2012

Tilapia w jarzynach

 O tej rybie już wiele napisano raczej nic dobrego, ze karmiona jest nie wiadomo czym etc. etc, Prawdopodobnie gorzej niż my karmimy dorsze, czy śledzie w Bałtyku, czy też bardziej szlachetne ryby w naszych rodzimych stawach hodowlanych. O tych ostatnich nie wypowiadam się, poczekam na TVN "Uwaga", chociaż przez przypadek kiedyś zobaczyłem mało ciekawy składnik dodawany do pokarmu dla ryb w hodowli. Stąd mój powrót do wędkarstwa.
 Nadmienię jeszcze , że już kilkunastokrotnie spożywaliśmy w domu ta rybę, tak samo jak i pangę, i cieszymy się nadal dobrym zdrowiem, a w narządach wewnętrznych nic się nam nie odłożyło. Poza sadłem pod moją powłoką cielesną , ale o tym to już nie będę pisał.
Tak,  ale nie o tym miałem przynudzać, a raczej podać miałem to co w tytule już zamieściłem, ad rem więc.
 By stworzyć to co widać, trzeba użyć też tego co widać, ale w mniejszym ujęciu
Składniki.
* 50 dag filetów mrożonych tilapii (6-8 szt);
* 150 ml oliwy/oleju (do smażenia);
* 1 łyżeczka curry;
* ½ łyżeczki czosnku granulowanego lub 1 ząbek zmiażdżony świeżego czosnku;
* ½ łyżeczki soli;
* ¼ łyżeczki pieprzu zielonego świeżo mielonego;
* ½ „ suszu mielonych grzybów;
* ¼ łyżeczki kardamonu;
* szczypta(!) estragonu;
* ½ szkl. mąki ryżowej lub ziemniaczanej;
* 40 dag marchwi;
* 20 dag korzenia pasternaku; ¹]
* 5 dag selera korzeniowego ;
* 10 dag kalarepki;
* 2-3 łodygi selera naciowego;
* 10-15 dag pora;
*15 dag średnich pieczarek(zamkniętych!);
* 2 pomidory;
* 1 szkl mleka lub śmietanki do zup.
------ ------- --------
¹]- można korzeń pietruszki.
Wykonanie.
Marchew, pietruszkę, kalarepkę i seler pokrój w grubsze słupki (6-8 zapałek), por w krążki, łodygi selera w poprzek na 1 cm kawałki, pieczarki w plastry ok. 5 mm lub w „szóstki” (wykorzystaj krajarkę do jaj).
Na rozgrzaną patelnię z połową oleju, wrzuć marchew i kalarepkę, obsmaż na maks. płomieniu, po 5 minutach dodaj, pora i pieczarki, po następnych 5 minutach dodaj pietruszkę i selera, zmniejsz płomień, ustaw patelnię na krążku dystansowym przykryj, duś ok 10 min. Dodaj wszystkie przyprawy wymieszaj, duś jeszcze ok 5 minut.
W międzyczasie:
Rozmrożone filety obtocz mąką ryżową/ziemniaczaną i obsmaż na patelni teflonowej, na pozostałym oleju, na silnym płomieniu do lekkiego zbrązowienia.
Jarzyny na drugiej patelni lekko rozsuń, włóż rybę na wierzch posyp kawałkami łodyg selera, ułóż „ósemki” pomidora obranego ze skórki, podlej mlekiem/śmietaną, zwiększ płomień przykryj , doprowadź do wrzenia i danie gotowe na stół.
Podałem z ryżem i małymi ugotowanymi z ząbkiem czosnku ziemniakami, które następnie obtoczyłem w oleju i posypałem cząbrem, a potem wstawiłem do mikrofalówki na 7-9 minutowe grillowanie.
Można też podać z białym pieczywem lub bez dodatków jeśli same jarzyny wystarczą. Po kilku próbach (własnych) , takie są najlepsze, zaręczam (!), najlepsze są takie.
Miałem kilka rzodkiewek więc je dodałem, co nie jest ujęte w składnikach.
P.S.
 Prawdopodobnie w smaku przypomina bardzo delikatne mięso z kurczaka, jak stwierdziła jedna z moich Trzech W.

sobota, 17 listopada 2012

Papryka dla odważnych z imbirem i miodem

    Przed sporządzeniem tego przepisu zrobiłem mały słoiczek próbny, gdzie papryka ostra w stosunku do słodkiej wynosiła 9:2 (w dag), stwierdziłem, że jako „popis” degustacyjny można pozostawić, ale spożyć można tylko ilość wielkości 0,5 cm³, zapijając dość ostro by spłukać kapsaicynę z przełyku., a spożycie czegokolwiek cieplejszego niż temperatura ciała (-10º C) przez kilka godzin jest wykluczone, chyba że ktoś bardzo zaryzykuje.
     Użyte przeze mnie „maleństwa”mieściły się w skali Skoville'a między 8.000 – a 350.000(!). Z tego powodu podaję przepis łącznie z propozycją, proponując całość traktować jako jeden przepis.
    Mam jeszcze jedną propozycję, po wykorzystaniu papryk zachowaj zalewę, Łącząc ją w odpowiedniej proporcji (!)z koncentratem pomidorowym, zmiksowaną papryką świeżą i zeszkloną cebulą solą cukrem//miodem/glukozą(!), czosnkiem etc. etc. otrzymać możesz błyskawicznie doskonały keczup, bez jakichkolwiek środków konserwujących. Tak samo możesz zachować zalewę wraz z limonką, w której moczyły się papryczki , bo tą zalewę już sprawdziłem, nadaje się(!).

                                            
Składniki.
Proporcje na pięć słoików
* różne (niekoniecznie różne) papryki ostre i słodkie, ale najlepiej użyć takie „małego formatu”;  ¹]
- taką samą ilość papryki słodkiej;  ¹]
* ok. 2 szklanek wrzątku;
* ½ limonki;
* ½ cytryny;
* 5 łyżeczek miodu naturalnego(dowolnego);
* 5 cm korzenia imbiru;
* 20 ziaren jałowca;
* ok. 3 łyżeczek ziaren kolendry;
* kilkanaście liści laurowych;
* kilkanaście ziaren gorczycy ;
* 10 szalotek;
* ok. 1 łyżeczki soli;
* ok. 3 szklanek octu jabłkowego;
* 5 łyżeczek oliwy;
* 2 szkl. przegotowanej zimnej wody.
      -------       -------       -------
¹]- by przy użyciu papryk ostrych mających wysoki stopień stężenia kapsaicyny , nieco złagodzić ostrość proponuję zastosować stosunek wagowo/objętościowy 1:1, co sam zrobiłem po zrobieniu słoiczka próbnego. 
Wykonanie. 
   Papryczki ostre poprzecinaj na połowy razem z ogonkami, pousuwaj ziarna nasion oraz częściowo miękką część do której są one przyrośnięte. Pamiętaj by tą czynność wykonywać w ochronnych rękawiczkach, najlepiej kup chirurgiczne w aptece, kupowane w sklepach AGD cienkie rękawiczki nie zawsze spełniają swoje zadanie(sprawdziłem!!!), a tzw. gospodarcze są za grube. Limonkę pokrój na mniejsze cząstki, z cytryny wyciśnij sok, wymieszaj z bardzo gorącą wodą i tym zalej papryczki, pozostaw do wystygnięcia.
   Paprykę słodką po oczyszczeniu podziel na dowolne części i razem ostrą, wyjętą z zalewy podziel na 5 równych części.
Do każdego ze słoików dodaj: 1 łyżeczkę miodu; 1 cm cienko pokrojonego imbiru; 4 ziarna jałowca; ¼ łyżeczki kolendry; po dwa liście laurowe; 2 szalotki; szczyptę soli; włóż 1/5 rozdzielonych papryk, wlej do każdego 2/3 – 3/4 octu, dolej łyżeczkę oliwy; uzupełnij do pełnego przegotowaną wodą (-1 cm od zakrętki).
Pasteryzuj w temp. 85-90º C, przez 10 minut nie dopuść do zagotowania.
 

środa, 14 listopada 2012

Papryka ostra Plus

    Przepis ten (prawie dwa właściwie) wstawiam z nieco opóźnionym terminem, ale powodem jest właśnie ta maleńka zmiana/próba z koprem, która musiała „nabrać mocy w słoiku”, bym mógł ją z czystym sumieniem polecić do wykonania, co niniejszym czynię.
    Dokonałem współdegustacji papryk z tego "podwójnego" przepisu, około godzinę godzinę temu, wszystkie opinie na „+5”.
    Na próbę zrobiłem z koperkiem tylko dwa słoiczki, a szkoda, bo jeden znikł niemal natychmiast, drugi ocalał. Najprawdopodobniej, po dłuższym okresie „dojrzewania” w piwnicznej głuszy, będzie jeszcze lepszym dodatkiem do wyszukanych poczęstunków.
   Zrobiłem też już coś nowego (z tych papryczek wokół słoika „koprowego”), ale musi „odstać” kilka dni, do przegryzienia się. 
  To będzie już naprawdę ostatnia, tegoroczna zaprawa papryki z działki.

         
 Składniki do obu wersji
Proporcje podaję na jeden słoik standardowy, po dżemie:
* różne (niekoniecznie różne odmiany) papryki ostre i słodkie, ale najlepiej „małego formatu”;
* ¼ łyżeczki kwasku cytrynowego;
* 1 szklanka gorącej wody;
zalewa:
* 1 duża cebula;
* 5 liści laurowych;
* ok 1 szklanki wody
* ½ łyżeczki cukru;
* ¼ łyżeczki soli;
* ¾ szklanki octu jabłkowego;
uzupełnienie wkładu:
* 1 ząbek czosnku;
* 4 -5 ziaren ziela angielskiego;
* 4 liście laurowe;
* kilkanaście ziaren gorczycy;
* 1-2 cebulki, szalotki;
oraz  dodatkowo do wersji PLUS:
* szczypta kopru suszonego;
* kilkanaście nasion kopru.
Wykonanie.
Paprykę ponacinaj wąsko na czubku i od strony ogonka, skracając ogonki uprzednio do ok 1 cm. Od strony ogonka nacięcie rób głęboko, ale staraj się nie nacinać samego owocu, używaj do tego noża o jak najwęższym ostrzu .(patrz foto).
                   
Paprykę zalej, w odpowiednim naczyniu (słoiku większym), gorącą wodą wraz z rozpuszczonym w niej kwaskiem, pozostaw na 10-15 minut.
Z podanych składników sporządź zalewę starając się o zachowanie proporcji, redukując podczas gotowania podaną ilość wody do ¼ - użytej; sól i cukier oraz ocet dodaj dopiero po usunięciu liści i cebuli, już nie gotuj.
  Paprykę wyjmij z kwaskowej zalewy, pozbaw też zalewy wnętrze papryczki, poustawiaj ją pionowo w słoiczkach, uzupełnij wkład, wlej zalewę minimum do wys. 1-1,5 cm .
Pasteryzuj ok 15 minut w temp. 85 – 90 º C, nie dopuszczając do zagotowania(!)
I to by było na tyle , używając języka znanego satyryka, jeśli chodzi o standard.

 Zaproponuję Ci teraz coś innego, może(?) nowego:
- po ponacinaniu papryczek i ich wymoczeniu w wodzie z kwaskiem, używając rurki do koktajli, naciętej i skróconej, oraz patyczka do szaszłyków (patrz foto),
    „nafaszeruj papryczki” i dalej to już postępuj jak wyżej.




piątek, 9 listopada 2012

Papryka zielona Serrano

 Tą paprykę "odkryłem" wiosną tego roku i nie żałuję zakupu nasion: wydajna na krzaczku, przy wielkości owocu (ok 5-6 cm) a i ostrość , wg skali Skoville'a 8.000 - 22.000 mówi sama za siebie (co prawda do Siberian jej brakuje "pikanterii" ale o tem potem ... przy innej okazji.

Składniki.
* 0,5 kg owoców papryki, można zielonej; ¹]
* ok.1 łyżki kwasku cytrynowego;
* 1 duża cebula;
* 20-30 ziaren ziela angielskiego;
* 15-20 liści laurowych;
* 1 duże jabłko;
* 1 łyżeczka soli kamiennej/morskiej;
* 1 łyżeczka cukru;
* 200 ml octu z jabłek;
* 50 ml octu spirytusowego;
* 250 ml wody;
* 2-3 szkl wody, prawie wrzątku;
* - oraz na każdy słoiczek: po 2 cebulki szalotki; - 1 ząbku czosnku, - po 1 łyżeczce oleju z pestek winogron, - po ¼ łyżeczki ziaren gorczycy.
                   -------          -------           -------           -------
¹]- ta odmiana jak i niektóre może być przetwarzana jako zielona.
Wykonanie.
Każdą z papryczek nakłuj igłą: 1 raz czubek, 3-4 razy tuż pod ogonkiem, poobcinaj ogonki do 1 cm. Papryczki poustawiaj w słoiczkach najlepiej w jednej warstwie(!?) pionowo, ogonkami do góry, wsyp po ½ łyżeczki kwasku, zalej wodą, prawie wrzątkiem, pozostaw na ok 1 godzinę.
Pozostaw po dwa listki laurowe i po trzy-cztery ziarna ziela,resztę zalej wodą gotuj ok 20 minut, dodaj pokrojone jabłko (razem z gniazdami nasiennymi), oraz rozciętą cebulę, gotuj jeszcze ok 30 minut, przecedź, uzupełnij wrzątkiem do 250 ml, dodaj sól i cukier, oba octy, i tylko zagotuj.
Do każdego słoiczka powkładaj dodatki (patrz wpis Składniki) oraz odłożone listki laurowe i ziele angielskie, wlej zalewę tak by dokładnie zakryła papryczki, najlepiej ok 2 cm ponad wsad, nadwyżki zalewy nie wylewaj Pasteryzuj 15 minut w temp. 85-90 º C.
Jeśli po pasteryzacji zalewa zostanie wchłonięta przez papryczki, możesz szybko dolać zalewę, doprowadzając ją uprzednio do prawie wrzątku, ale wówczas słoiczek postaw na zakrętce („do góry nogami”).
                                                                    - - -
Dlaczego w słoiczku wkładać papryczki, w jednej warstwie(!?) ... bo raczej ciężko będzie skonsumować nawet na jednym party większą ilość, a w razie czego można otworzyć drugi słoiczek.

środa, 7 listopada 2012

Paprykowa pasta zielona

  Jak już wspomniałem, działka zakończyła swój tegoroczny żywot, ale niektóre z plonów nie zdążyły dojść
do wymaganej formy. Należę do chyba zamierającego (już) gatunku chorych na widok marnujących się "produktów spożywczych" i uważam że wszystko jest jadalne, a zależy to tylko od naszej inwencji i co tu dużo mówić, uporu w dążeniu do tworzenia nowego, nawet w kulinariach. Nie zawsze to się udaje, dlatego wolę najpierw sam dokonać doświadczenia  otrucia,  a że i tym razem udało się i próba wypadła pomyślnie, podaję jak niżej.

Składniki.
* 2,5 kg papryk różnych ostrych i słodkich niedojrzałych ale i nie czerwonych;
* 40 dag jabłek słodko- winnych;
* 30 dag cebuli;
* 20 ziaren ziela angielskiego;
* 10-15 liści laurowych;
* 1 łyżeczka kwasku cytrynowego;
* 1-2 łyżki cukru (zalecam użycie trzcinowego);
* 1 łyżka soli (najlepiej potasowej spożywczej lub morskiej);
* 50 ml oleju rzepakowego (oleju można z pestek winogronowych);
* 100 ml octu jabłkowego(ilość minimalna);
* 1 łyżeczka kardamonu mielonego;
* 1 łyżeczka kolendry;
* czosnek (po 1 ząbku na słoiczek);
opcjonalnie:
- ok ⅓ szkl miodu(!)
Wykonanie.
Podczas całego procesu nie można zagotować wkładu, bo złapie posmak goryczy.
Wszystkie papryki pozbaw ogonków, poprzecinaj na pół wzdłuż owoców, jabłka pozbaw ogonków i gniazd nasiennych, dodaj liście laurowe, ziele angielskie, cebulę, podlej szklanką wody, dodaj kwasek i duś aż do pełnego rozmiękczenia wsadu.
Pod koniec duszenia dodaj lekko pogniecione ziarna kolendry.
Jeszcze gorącą masę przetrzyj przez sito, nie miksuj(!).
Dodaj resztę składników (oprócz czosnku) podgrzewaj ok 30 minut, zrób tzw. „próbę zimnego spodka”, dopraw, jeśli trzeba odparuj nadmiar wody, ale nie zagotuj (!)
Nie podaję i ile trzeba dodać użytych już przypraw jako doprawienie do smaku, jest to uzależnione ile i jakiej papryki zielonej, niedojrzałej użyjesz.
Podałem w składnikach ilości minimalne, przy czym miód dodaj dopiero przed rozdzieleniem do słoiczków, tym samym dodając mniej cukru podczas ostatecznego doprawiania
Po doprawieniu, osiągnięciu zadowalającego wyniku wkładaj w 200 ml słoiczki dodając po jednym ząbku czosnku, pasteryzuj 10 minut w temp 85-90 º C, nie dopuszczając do zagotowania.
Zależnie od proporcji papryk uzyskasz mniej lub bardziej pikantną pastę do mięs na zimno, chociaż próba na kromce chleba z twarogiem i pastą wypadła znakomicie.